Większość tytułów ma tę samą konstrukcję („Premier Beata Szydło powiedziała” albo „premier Beata Szydło: [wstaw cytat]”).
No to zapraszam. Zakres: początek września – początek października.
„Premier Beata Szydło: Cześć i chwała bohaterom”. „Premier Beata Szydło: polski kapitał jest solą naszej gospodarki”. „Premier: Polska stawia na szybki rozwój i bezpieczeństwo swoich obywateli”. „Premier Beata Szydło: Prawo ma służyć wszystkim, również najsłabszym”. „Premier Beata Szydło: Otwarte strefy aktywności dla wszystkich pokoleń”. I najlepsze, z października: „Premier Beata Szydło: Polska chce być krajem, który daje szanse na szybki rozwój”. „Premier Beata Szydło: Przywracamy naszym rodakom godny wybór”.
Nie miejcie złudzeń: żadne z tych zdań nie dotyczy sytuacji lekarzy rezydentów, którzy od września protestują, bo zarabiają psie pieniądze, są przepracowani i wolą wyjechać z Polski. Pani premier nie znalazła czasu, żeby się z nimi spotkać.©℗
Czytaj także: Magdalena Kicińska o lekarzach-rezydentach
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















