Gdzie sens?

W ponurym nastroju podpisano koalicję PiS-Samoobrona plus odpryski z LPR. Zawiodły rachuby na solidną większość parlamentarną (brakuje co najmniej 12 głosów). W efekcie PiS pozostał sam na sam z Samoobroną.
Czyta się kilka minut

Nasuwa się pytanie: po co to wszystko? Czy nie lepiej było trwać jako rząd mniejszościowy w dotychczasowej formule, niż tworzyć nowy mniejszościowy gabinet, tyle tylko że z wicepremierem Lepperem? Czy nie lepiej było podać rząd Marcinkiewicza do dymisji i rozpisać przedterminowe wybory, niż brnąć w prawdziwe nieszczęście? PiS ubabrał się i w gruncie rzeczy nic z tego nie ma. Jeżeli w ogóle ktoś zyskał, to tylko Andrzej Lepper i to on za pewien czas znów rzuci komuś w twarz - jak ministrowi Stefanowi Mellerowi - słowo "błazen". Tylko kto to będzie? Prezes? Premier? Prezydent?

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 19/2006