G.-F. Handel: Berenice - uwertura, F. Schubert: III Symfonia D-dur, D.200, P. Czajkowski: IV Symfonia f-moll, op. 36 NBC Symphony Orchestra, dyr. Erich Kleiber Tahra. Edition Anniversaire „Dix ans de Tahra“, 2002

Czyta się kilka minut

Latem 1939 r. Erich Kleiber, jeden z największych niemieckich dyrygentów, wsiadł na statek płynący do Argentyny. Czekała na niego zaprzyjaźniona publiczność Buenos Aires, w owym czasie jednej z artystycznych stolic świata. Maestro długo nie wracał do Europy, przez co poszkodowana została historia: z całego okresu amerykańskiego nie posiadamy praktycznie żadnych nagrań. Dopiero w latach 50. Kleiber zarejestrował dla Dekki kilka pozycji ze swego klasycznego repertuaru. Nowa płyta, z zapisami występów dyrygenta w Nowym Jorku z 1946 i 48 r., próbuje zapełnić tę nagraniową dziurę.

A bolesna to luka! Z wytresowaną przez Toscaniniego orkiestrą NBC Kleiber pokazał, że jest w stanie podwoić swą tytaniczną energię i precyzję. Do podobnie karkołomnego pędu wrócił później chyba tylko w Uwerturze do „Wesela Figara” (wspomniana Decca), jednak precyzja artykulacji NBC jest nieporównywalna z oszałamiającymi Filharmonikami Wiedeńskimi w „Weselu”. Tak „nie dokazywał” Kleiber przed wojną, nawet w tak popisowych utworach jak IX Symfonia Dvoraka, że o Symfonii Es-dur Mozarta nie wspomnę.

Majstersztykiem jest tutaj Schubert: dziełko, z którego jowialny Beecham zrobił muzyczną pocztówkę, a które u Kleibera, niemal pięć minut krótsze, staje się efektownym diamentem - skondensowaną miniaturą „Pastoralnej” Beethovena. Podobne napięcie przykuwa w Handlu - trudno potem wrócić do pobladłych instrumentów historycznych. Najdziwniejszą propozycją jest jednak Czajkowski - odkrywczy (ileż dzieje się w II części!), dramatyczny i przejrzysty, a jednocześnie odarty ze szczipatielnosti i zawiesistego patosu. Wersja dla kogoś, kto chce odpocząć od ekspresjonistycznego „formalizmu” Mrawińskiego, a nie znosi ciężkiego lukru Karajana.

JAKUB PUCHALSKI
 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 20/2003