Wprawdzie dopiero co, z niejakim mozołem, dotarła do nas wiosenna aura i najpewniej planują Państwo wyczekiwane od dłuższego czasu aktywności na świeżym powietrzu, niemniej warto również pomyśleć o ostatnich tygodniach lata i już teraz zarezerwować w kalendarzu kilka terminów. Tym bardziej że wrzesień w Narodowym Forum Muzyki prezentuje się nadzwyczaj imponująco.

W czwartek 4 września po raz sześćdziesiąty rozpocznie się jeden z najważniejszych muzycznych festiwali w Europie: Wratislavia Cantans. Na początek organizatorzy proponują silny, klasyczny akcent – dzieła dwóch z trzech klasyków wiedeńskich: Mozarta i Beethovena. Msza C-dur KV 317 „Koronacyjna” to Mozart w pełni sił twórczych – jego dzieło, które błyskawicznie zyskało sławę daleko poza granicami Wiednia, jest kompozycyjnie zwarte, a w charakterze równocześnie pogodne i uroczyste. Z kolei Symfonii Es-dur o przydomku „Eroica” Beethovena przedstawiać chyba nie trzeba. Utwór skomponowany na cześć Napoleona Bonapartego dość szybko stał się symbolem rozczarowania. Historia pokazała, że nadzieje, jakie muzyk wiązał z wodzem – człowiekiem, który miał się stać mężem opatrznościowym dla ówczesnej Europy – skończyły się przemianą potencjalnego bohatera w tyrana. Brzmi znajomo? Nawet jeśli, proszę nie doszukiwać się politycznych podtekstów. Proszę natomiast przygotować się na muzyczną ucztę, ponieważ po muzykę mistrzów sięga niezrównany zespół Il Giardino Armonico pod dyrekcją swojego szefa i założyciela, Giovanniego Antoniniego – artysty przez wiele lat związanego z wrocławskim festiwalem. U boku instrumentalistów zaprezentuje się Chór NFM – zespół wielokrotnie nagradzany i chwalony zgodnie przez melomanów oraz krytyków.
Pamięci wielkiego Człowieka
4 września, Wolfgang Amadeus Mozart, Msza C-dur KV 317 „Koronacyjna”; Ludwig van Beethoven, III Symfonia Es-dur op. 55 „Eroica”

Powrót giganta
Zdarza się nierzadko podczas Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans, że sława goni sławę. Tak będzie też w tym roku. Już 12 września za pulpitem dyrygenckim stanie sir John Eliot Gardiner, który powraca na estradę, żeby zachwycać swoim niekwestionowanym talentem. Choć jego nazwisko bardzo mocno zrosło się z muzyką Johanna Sebastiana Bacha, tym razem nie poprowadzi on wykonania żadnego z dzieł lipskiego kantora, ale utwory kompozytora, któremu Bach wiele zawdzięcza – mianowicie Felixa Mendelssohna Bartholdy’ego. Dotychczas podczas wizyt w Polsce Gardiner występował wyłącznie we Wrocławiu i tak też stanie się w tym roku. Publiczność festiwalowa będzie mogła po raz kolejny cieszyć się jego mistrzostwem, a na estradzie dyrygentowi będą towarzyszyły dwa nowe zespoły, które założył w ubiegłym roku: The Constellation Choir & Orchestra. Muzyka, którą Brytyjczycy przywożą do Wrocławia, odwołuje się do najznakomitszych kontekstów literackich – twórczości Williama Szekspira i Johanna Wolfganga Goethego.
Zapomniani bogowie
12 września, Felix Mendelssohn Bartholdy, Uwertura do Snu nocy letniej op. 21; Sen nocy letniej op. 61 – muzyka do sztuki; Die erste Walpurgisnacht – kantata op. 60

Wielki finał – święto niskich głosów
Jeśli wydaje się Państwu, że po takiej dawce muzycznych i wykonawczych doznań nie może przydarzyć się już nic równie intrygującego, uprzejmie informuję, że do tegorocznej, jubileuszowej Wratislavii Cantans ma zastosowanie hitchcockowska zasada: najpierw trzęsienie ziemi, a potem napięcie już tylko rośnie! Na zakończenie festiwalu NFM Filharmonię Wrocławską, Kauno Valstybinis Choras i znakomitych solistów poprowadzi maestro Christoph Eschenbach – swego czasu wybitny pianista koncertujący i kameralista. Urodzony w czasie II wojny światowej w Breslau przyszły genialny dyrygent spiął swoje imponujące życie twórcze niezwykłą klamrą, obejmując stanowisko szefa artystycznego wrocławskiej orkiestry. Podczas ostatniego koncertu zabrzmi muzyka Wagnera – trzeci akt jego Parsifala uchodzącego za szczytowe osiągnięcie wagnerowskiej twórczości operowej. Partię tytułowego bohatera wykona wybitny austriacki tenor Nikolai Schukoff, który uczynił ją jedną ze swych specjalności. Ale także miłośnicy niskich głosów nie powinni przegapić tego koncertu. W gronie solistów znalazł się bowiem Tomasz Konieczny – polski ekspert od wykonań dzieł Wagnera. Łodzianin jest niezmiernie ceniony przez publiczność niemiecką i austriacką, ale coraz częściej można go słuchać także za oceanem. Rola Gurnemanza natomiast należeć będzie do Renégo Papego – przez wielu, choćby przez piszącego te słowa, jest on uznawany za wcielenie basa idealnego. Drezdeńczyk bywa w Polsce rzadko, tym bardziej warto skorzystać z okazji i wybrać się do NFM, do którego nam bliżej niż do Metropolitan Opera, gdzie Pape występuje regularnie.
Parsifal
14 września, Richard Wagner, Parsifal – dramat muzyczny (akt III)

W oczekiwaniu na olśnienia
Wielkie nazwiska wywołują ekscytację i działają jak magnes – to oczywiste. Ale nawet najwięksi kiedyś przecież zaczynali. I właśnie z tego powodu obserwowanie młodych artystów może i powinno być równie intrygujące, jak wyczekiwane spotkania z uznanymi już mistrzami. Wspieranie młodych śpiewaków i instrumentalistów było, jest i – jak zapowiada dyrektor artystyczny festiwalu, Andrzej Kosendiak – także w przyszłości będzie ważnym elementem Wratislavii Cantans. W kościele pw. św. Stanisława, św. Doroty i św. Wacława przy placu Wolności 6 września zaprezentują się uczestnicy 49. Kursu Interpretacji Muzyki Oratoryjnej i Kantatowej. Zabrzmią wówczas fragmenty oratorium grywanego coraz częściej czeskiego kompozytora Josefa Myslivečka, który we Włoszech – swojej przybranej ojczyźnie – znany był jako Il Boemo. Pozwolą Państwo, że nie będę wyjaśniał, czego dotyczy treść oratorium Adamo ed Eva. Dodam tylko, że całość poprowadzi francuski chórmistrz i dyrygent Lionel Sow – charyzmatyczny dyrektor artystyczny Chóru NFM. Być może pod jego dyrekcją usłyszą Państwo śpiewaka, który już za kilka lat pójdzie śladem Koniecznego. Albo Papego. Oby.
Adam i Ewa
6 września, Josef Mysliveček, Adamo ed Eva – oratorium (fragmenty)

Wrocławskość, czyli współczesność
Możemy w tym miejscu zaryzykować stwierdzenie, że Wratislavia nie byłaby tym samym festiwalem, gdyby zabrakło któregoś z dwóch jej ważnych elementów: po pierwsze – wątków lokalnych, i po drugie – muzyki współczesnej. W niedzielę 7 września oba tropy doprowadzą do postaci Agaty Zubel – wrocławianki, cenionej kompozytorki i eksperymentującej wokalistki. Tego dnia publiczność usłyszy jeszcze dwa w zasadzie ikoniczne zespoły: najpierw wystąpi działający od 1962 roku sekstet Les Percussions de Strasbourg, a później Ensemble intercontemporain założony w 1976 roku przez legendarnego dyrygenta i kompozytora Pierre’a Bouleza. Czy to oznacza, że możemy spodziewać się właśnie muzyki autora Structures? Nie, w programie bowiem znalazły się kompozycje Gérarda Griseya – reprezentanta nurtu muzyki spektralnej – i, przede wszystkim (proszę wybaczyć nieujarzmiony patriotyzm lokalny), Agaty Zubel w podwójnej tego wieczoru roli: kompozytorki i solistki.
Ścieżka światła
7 września, Agata Zubel: Spray; Gérard Grisey, Quatre chants pour franchir le seuil

Co czeka bezbożnych? A co bogobojnych?
A jeśli obcowanie z muzyką współczesną budzi Państwa umiarkowany entuzjazm, tego samego dnia, 7 września, można wybrać się do kolegiaty Świętego Krzyża i św. Bartłomieja. Tam, w otoczeniu imponującej architektury, Andrzej Szadejko ze swoimi zespołami – Goldberg Vocal Ensemble, Goldberg Baroque Ensemble – i gronem znakomitych solistów oraz GlassDuo opowie historię O wielce odmiennym żywocie i śmierci bezbożnego i bogobojnego. Nie zamierzam, rzecz jasna, namawiać Państwa do wyboru konkretnej postawy życiowej, niemniej warto spotkać się z kunsztem Szadejki, który od lat konsekwentnie, skutecznie i – co najważniejsze – ze znakomitym artystycznym skutkiem przywraca naszej pamięci zapomniane dzieła gdańskich mistrzów, choćby Johanna Daniela Pucklitza, postaci nad wyraz tajemniczej. Gratką dla miłośników nieoczywistych brzmień może być wykorzystana przez kompozytora harfa szklana symbolizująca w oratorium Pucklitza... Ależ nie, nie zdradzę. Proszę przekonać się osobiście. Do zobaczenia we Wrocławiu!
Dwie drogi
7 września, Johann Daniel Pucklitz, Oratorio Secondo. Der sehr unterschiedene Wandel und Tod der Gottlosen und Gottsfürchtigen
Jakub Kukla – dziennikarz Programu 2 Polskiego Radia, współpracuje z Polskim Radiem 24, publikuje w „Ruchu Muzycznym” i „Plusie Minusie”.
Bilety na wszystkie wydarzenia festiwalu są dostępne online oraz w Kasie NFM.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.













