Frankowicze biorą sprawy w swoje ręce

22 pozwy dotyczące kredytów walutowych zakończyły się prawomocną wygraną kredytobiorców – wyliczył magazyn „Forbes”.
Czyta się kilka minut
Protest frankowiczów przed ministerstwem finansów w styczniu 2017 r. / LESZEK SZYMAŃSKI / PAP
Protest frankowiczów przed ministerstwem finansów w styczniu 2017 r. / LESZEK SZYMAŃSKI / PAP

Wyroki dają tzw. frankowiczom (większość spraw dotyczy kredytów indeksowanych tą walutą) prawo do przeliczenia długu na złotówki po kursie z dnia zawarcia umowy, ale z zachowaniem korzystnego oprocentowania według stawki LIBOR dla franka. W kilku sprawach unieważniono umowy kredytu, co oznacza, że klienci muszą zwrócić bankowi tylko tyle, ile pożyczyli (z odliczeniem spłaconych rat). Banki przegrywają zwykle dlatego, że w umowach umieściły odwołania do własnych tabeli kursów walut bez wskazania zasad, według których ustalają te kursy.

Do sądów trafiła dotąd, jak szacuje „Forbes”, najwyżej co dziesiąta umowa kredytu walutowego (zawarto ich ponad 600 tys.). Liczba takich pozwów może jednak wzrosnąć, bo do walki z bankami kuszą klientów kancelarie prawne. Bankowcy grają z kolei na przedawnienie, które w tym przypadku następuje po 10 latach. Przypomnijmy, że w kampanii wyborczej PiS obiecywał systemowe rozwiązanie problemu kredytów walutowych. W 2017 r. Jarosław Kaczyński zapowiedział jednak, że frankowicze powinni „wziąć sprawy w swoje ręce i zacząć walczyć w sądach”. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 47/2018