Ewangelizacja domaga się naszego słowa i czynu

Głoszone słowo nie tylko informuje, ale także formuje. Przekształca, zmienia, uzdrawia, wskrzesza, stwarza, zbawia.
Czyta się kilka minut
Abp Grzegorz Ryś w kościele Mariackim, Kraków, 2014 r. // Fot. Grażyna Makara
Abp Grzegorz Ryś w kościele Mariackim, Kraków, 2014 r. // Fot. Grażyna Makara

Słuchaliśmy ostatnio w liturgii Jezusowego „Kazania na górze” – w zapisie św. Mateusza. To zapewne najważniejsze z kazań naszego Pana (zajmuje aż trzy rozdziały: Mt 5 – 7). W następujących po nim rozdziałach 8. i 9. Jezus w zasadzie nie naucza. Przepowiadanie ustępuje miejsca działaniu.

Ewangelista opisuje kolejno jedenaście cudów Pana: oczyszczenie trędowatego, uzdrowienie sługi setnika, uzdrowienie teściowej Szymona, wyrzucanie złych duchów w Kafarnaum, uciszenie burzy na jeziorze, uwolnienie dwóch opętanych Gadareńczyków, uzdrowienie paralityka, uzdrowienie kobiety cierpiącej na upływ krwi i wskrzeszenie córeczki Jaira, przywrócenie wzroku dwóm niewidomym i uzdrowienie głuchoniemego. Dochodzi jeszcze jeden – o charakterze moralnym: powołanie Mateusza, który zostawia komorę celną i „idzie za” Panem. Najpierw do własnego domu, do którego zaprasza takich samych jak on: zawodowych złodziei, kolaborantów, publicznych grzeszników – wierząc, że w spotkaniu z Jezusem przeżyją, jak on – radykalną przemianę życia.

Słowo przechodzi w czyn; kazanie – w u-kazanie! Nauczanie i wykład wiary przechodzi w świadectwo. Ono zaś rozstrzyga o wiarygodności nauczania – sprawia, że słowo nie jest jedynie piękną teorią czy marzeniem, tym bardziej nie jest słowem pustym i bez pokrycia. Więcej: dzięki czynowi słowo pokazuje sobie właściwą naturę – okazuje się słowem z mocą. Bo ono nie tylko informuje, ale także formuje. Przekształca, zmienia, uzdrawia, wskrzesza, stwarza i zbawia. Wszyscy wyczytujemy w tym logikę ewangelizacji: ona domaga się naszego słowa (kerygmatu i didache) i czynu.

Na tym jednak nie kończy się jeszcze jej dyscyplina. Po rozdziale 8. i 9. przychodzi rozdział 10., w którym Pan wybiera Dwunastu i po raz pierwszy wysyła na misję. Mają, jak On, przepowiadać nadejście Królestwa niebieskiego (Mt 10, 7; por. 4, 17) i działać: „uzdrawiać chorych, wskrzeszać umarłych, oczyszczać trędowatych, wyrzucać złe duchy” (Mt 10, 8). Mają przedłużyć wśród ludzi Jego czyn. Jego mocą.

Oto dopiero pełny zakres misji tego, kto podejmuje się dzieła ewangelizacji: nauczanie (poczynając od kerygmatu) – czyn (działanie, świadectwo) oraz odnalezienie i formacja liderów – tych, którzy razem z nami, ale także bez nas i po nas, poprowadzą ową misję dalej.


Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 27/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Siła ewangelizacji