Jak zwyciężyć demona pośpiechu

Zdarza się, że inny zabiera nam trochę naszego cennego czasu.
Czyta się kilka minut
O. Wacław Oszajca SJ // Fot. Grażyna Makara
O. Wacław Oszajca SJ // Fot. Grażyna Makara

Homilia powinna trwać góra osiem minut, znowu przypomniał papież Franciszek. Język plastyczny i nie więcej, jak jeden obraz, czyli to, co w kaznodziejskim języku nazywa się przykładem. 

Na tygodnikowej ambonie mamy troje kaznodziejów i w tych ośmiu minutach z powodzeniem się mieścimy. Wygląda na to, że w reformowaniu posługi słowa Bożego jesteśmy dalej niż papież, jako że tę posługę sprawujemy synodalne i międzyreligijnie. A że to działa, przekonałem się nie dalej, jak 12 czerwca w pociągu z Gdyni do Jastrzębiej Góry. Było tak: siedzący obok mnie młody Azjata, gdy pociąg mijał Puck, łamaną angielszczyzną zapytał, czy to jest morze? Tak, morze. A jak daleko jeszcze do... i klops, nijak nie mógł wymówić nazwy miejscowości, do której zmierzał. Na bilecie stało, że jedzie do Władysławowa, więc wszystko w porządku, za dobry kwadrans będzie u celu. Na co podróżny, coraz bardziej przerażony, mówi, że tam gdzie jedzie, morza być nie powinno. Miasto, do którego zmierza, znajduje się blisko Warszawy. Już na dworcu we Władysławowie, po dłuższych deliberacjach w kilku językach i wykonaniu kilku telefonów, ustaliliśmy, że Azjata jedzie do Wołomina. Ktoś zarządził zrzutkę na bilet, kanapki, coca-colę i nasz nieszczęsny podróżnik ruszył w drogę. Chcieliśmy dać mu jeszcze parę groszy do ręki, ale odmówił.

Nie sądzę, żeby kasjer wystawiający Azjacie bilet chciał mu zrobić na złość. Po prostu dla cudzoziemca poprawne wymówienie nazw Wołomin i Władysławowo stanowi dużą przeszkodę. Natomiast trudniejszy do pokonania okazał się demon pośpiechu i korzyści. Podróżnym zajęło się kilka osób, które musiały nad tym demonem zapanować.

To wydarzenie na kolei było czymś zwyczajnym i zarazem nadzwyczajnym przez to, że skojarzyłem je z wypowiedzią Ezechiela. Pan, mówi prorok: „Rzekł do mnie: Synu człowieczy, wstań. Będę do ciebie mówił”. Zrozumiałem wtedy, że mój Bóg Trójosobowy potrzebuje jeszcze jednego imienia – Bóg multiosobowy. Paweł Apostoł mówi: „Jeden jest Bóg, który sprawia wszystko we wszystkich. W każdym uwidacznia się działanie Ducha dla wspólnego dobra (...) Wy jesteście Ciałem Chrystusa, a każdy z was jest Jego częścią (...) Starajcie się jednak o większe dary! Pokażę wam teraz drogę, która przewyższa wszystkie inne”. Po czym następuje Hymn o miłości. 


Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 27/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Demon pośpiechu