Reklama

Efekty bez afektów

Efekty bez afektów

18.01.2011
Czyta się kilka minut
Szef MSWiA Jerzy Miller, przez lata pozostający w cieniu, przechodzi najtrudniejszą próbę w swoim życiu: jest szefem polskiej komisji badającej katastrofę smoleńską, a więc człowiekiem, który ma równocześnie wyjaśnić prawdę i zneutralizować szkody, jakie wizerunkowi kraju wyrządził raport MAK.
P

Pierwsze wrażenia wydają się niezbyt zachęcające. Minister Jerzy Miller stał się symbolem skrajnie restrykcyjnej polityki informacyjnej. Gdyby mógł, nie mówiłby nikomu o niczym - w szczególności dziennikarzom. W dodatku na doniesienia o samolocie sprowadzanym na żądanie "pijanego polskiego generała", podrzucone przez MAK i podchwycone przez światowe agencje, zareagował uwagą o "lekkim niedosycie", z jakim polski rząd przyjął te rewelacje.

Wcześniej dały się zauważyć jego konflikty z akredytowanym przy MAK pułkownikiem Edmundem Klichem. Poszło o wiele rzeczy: Miller dobrał komisję po części z osobistych nieprzyjaciół Klicha w środowisku lotniczym i miał do niego pretensje o zbyt długi język oraz inflację oświadczeń i żądań. Ale pułkownik miał z kolei do komisji pretensję o obsesję tajności i o niezbyt gorliwe starania o rozmaite dokumenty. Obaj też nie...

17101

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]