Reklama

Dziwny przypadek Pana T.

Dziwny przypadek Pana T.

02.12.2019
Czyta się kilka minut
25 grudnia do kin wejdzie film „Pan T.”: opowieść o ekscentrycznym warszawskim literacie, który samotnie zmaga się ze stalinowskim reżimem.
Paweł Wilczak w filmie  „Pan T.” / fot. Hubert Komerski / Propeller Film / materiały producenta
Paweł Wilczak w filmie „Pan T.” / fot. Hubert Komerski / Propeller Film / materiały producenta
A

A do tego nosi się jak bikiniarz, pisze dziennik i romansuje z maturzystką. Brzmi znajomo, przynajmniej dla czytelników „Dziennika 1954” Leopolda Tyrmanda. Ale w filmie nazwisko pisarza nie pada, producent zaś „zaprzecza wyraźnie fałszywej tezie, że film odnosi się do Leopolda Tyrmanda”.

Oświadczenie jest efektem opisanego przez Onet sporu między synem autora Matthew Tyrmandem a twórcami „Pana T.”, przy udziale Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. W skrócie: scenarzysta Andrzej Gołda, który w 2007 r. wygrał konkurs PISF na film biograficzny o Tyrmandzie, zapewnia, że „Dziennik 1954” posłużył ledwie jako inspiracja do autorskiej fabuły („ograniczał naszą wyobraźnię i to, co chcemy tym filmem powiedzieć o Polsce stalinowskiej”). Reżyser Marcin Krzyształowicz twierdzi, że główny bohater to everyman, który najbardziej przypomina Sławomira Mrożka. Matthew Tyrmand straszy pozwem za naruszenie praw autorskich i dóbr osobistych. Wreszcie dyrektor PISF, który zablokował wypłatę trzymilionowej dotacji, tłumaczy, że nie mógł ryzykować naruszenia ustawy o finansach publicznych. Jeśli sprawa trafi do sądu, może to być przełomowy dla branży filmowej proces.

W rozmowie z Onetem reżyser oskarża spadkobiercę o „skłonność do kasowania (wszelkich) inicjatyw”, chciwość i chęć zarobku na cudzej pracy. Nie wiem, czy to prawda; wiem, że Maciej Pieprzyca miał reżyserować „Tyrmanda 1954” (pierwotny scenariusz Gołdy), a Xawery Żuławski „Złego” i że słuch po tych projektach zaginął.

Tymczasem legenda Tyrmanda aż prosi się o film, i to niekoniecznie o ekranizację „Dziennika”. W tej biografii jest o wiele więcej: brawurowa ucieczka przed Holokaustem i szalona ucieczka z gomułkowskiej Polski, zachwyt i gorycz emigracji, małżeństwa i zdrady, późne ojcostwo i przedwczesna śmierć. Geniusz i kompleksy, wielkość i śmieszność. Byłoby szkoda, gdyby taki potencjał zmarnował się przez kłótnie o paragrafy i pieniądze. ©℗

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Kalina Błażejowska
Absolwentka dziennikarstwa i filmoznawstwa, autorka nominowanej do Nagrody Literackiej Gryfia biografii Haliny Poświatowskiej „Uparte serce” (Znak 2014). Laureatka Grand Prix Nagrody...

Dodaj komentarz

Uwaga! Przypominamy o ciszy wyborczej. Trwa ona od północy z 10 na 11 lipca do momentu zakończenia głosowania w wyborach prezydenckich 12 lipca. W tym czasie nie wolno prowadzić agitacji wyborczej, również w internecie. Za złamanie zakazu agitacji grozi kara grzywny.

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]