Reklama

Dziewczynka

Dziewczynka

27.02.2008
Czyta się kilka minut
Ilekroć natrafiam na kolejną opowieść kogoś, kto ocalał z Zagłady, myślę sobie: "Nie, nie dam rady już tego czytać, nie uniosę następnego takiego ciężaru. Za dużo wiem, zbyt wiele nadziei i wiary podcięło już we mnie to, co do tej pory przeczytałem. Nie mogę, nie mogę...". A jednak co jakiś czas natrafiam na książkę, która okazuje się silniejsza niż mój opór. Taką książką stała się "Dziewczynka" izraelskiej pisarki Alony Frankel, opublikowana w ubiegłym roku przez Wydawnictwo Nisza. Książka wybitna, która przeszła u nas niemal bez echa. Sam przez kilka miesięcy obiecywałem sobie, że o niej napiszę; zrobiłem nawet dla TVP Kultura obszerną rozmowę z autorką, która w październiku odwiedziła Polskę. A jednak nie udało mi się dokończyć zamierzonego tekstu. Wszystko, co zdołałem naszkicować, wydawało się blade, powierzchowne, niedające pojęcia o tym, jak ważne było dla mnie spotkanie z tą książką. Może innym potencjalnym recenzentom przydarzyło się coś podobnego?
K

Kiedy wybuchła wojna, autorka i zarazem bohaterka "Dziewczynki" miała dwa lata. Jej rodzice, dość zamożni Żydzi, uciekli z Bochni do Lwowa. Zanim hitlerowcy rozpoczęli pacyfikację lwowskiego getta, rodzicom udało się znaleźć kryjówkę w "aryjskiej" części miasta, a jedyne dziecko oddać w ręce młodej Polki, która za pieniądze zgodziła się ukryć je na wsi u swojej rodziny. Była to dramatyczna decyzja; o dziewczynie opowiadano, że miała dobre kontakty z gestapo i że wcześniej wydała już okupantom niejedną żydowską rodzinę. Jednak innej możliwości ratunku nie było. Kiedy rodzicom skończyły się pieniądze, a mamie złote zęby, którymi opłacała pobyt córki na wsi, mała Alona (Ilona) została odwieziona do Lwowa i podrzucona do ich kryjówki. Tam musiała się nauczyć życia w milczeniu, głodzie i niepewności jutra. Nauczyła się, przeżyła. Po wojnie trafiła do domu dziecka, bo matka...

3475

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]