Reklama

Dzień Zwycięstwa. 2015

Dzień Zwycięstwa. 2015

09.05.2015
Czyta się kilka minut
Przez ostatnie tygodnie odbywał się festiwal deklaracji, kto przyjedzie, kto nie przyjedzie. Przywódcy USA i większości państw UE nie przyjechali, głównym gościem na placu Czerwonym był lider Chińskiej Republiki Ludowej, posadzony po prawicy Putina. Znamienne.
Najnowszy czołg T-14 Armata, który miał być dumą parady zwycięstwa na Placu Czerwonym, odmówił współpracy podczas próby generalnej.
Najnowszy czołg T-14 Armata, który miał być dumą parady zwycięstwa na Placu Czerwonym, odmówił współpracy podczas próby generalnej. Moskwa, 7 maja 2015 r. / fot. Wojtek Laski / East News
P

Przez plac Czerwony w Moskwie przemaszerowały równe kolumny wszystkich rodzajów wojsk Federacji Rosyjskiej, przemówił prezydent Putin (wojna była straszną lekcją, Europa nie od razu zauważyła zagrożenie faszyzmem, pamiętamy o wkładzie naszych sojuszników), orkiestra odegrała najsłynniejszą pieśń Wielkiej Wojny Ojczyźnianej „Wstawaj, strana ogromnaja” oraz inne melodie wojennych lat (m.in. „Artilleristy, Stalin dał prikaz”; bez wychwalania Stalina już się nie da), goście na trybunie honorowej uścisnęli dłonie gospodarzy.

Publicysta Oleg Kaszyn napisał: uroczystości w Moskwie to „nie defilada poświęcona pamięci o ofiarach i bohaterach wojny, a parada lojalności do Putina i jego państwa”. Trafne spostrzeżenie. Kaszyn dalej pisze: Putin świętuje swoje zwycięstwo w wojnie, którą toczy z całym wrogim światem. „W 1945 roku Władimir Putin pokonał wszystkich – Obamę, Angelę Merkel, i opozycję w Rosji, i gejów, i Pussy Riot, i Gruzję, i trzy kraje bałtyckie, i nawet Polskę, i w ogóle wszystkich na świecie, bo cały świat to wrogowie Rosji. A Rosja ma tylko jednego przyjaciela. To sam Władimir Putin i tylko on jest w stanie pokonać wrogów” – ironizuje Kaszyn.

Obchody siedemdziesięciolecia Zwycięstwa podporządkowano w Rosji celom bieżącej polityki. Nastąpiła – według określenia liberalnych publicystów – „okupacja pamięci” przez władze lub „rejderskie wrogie przejęcie pamięci o wojnie”. Eksperyment z pamięcią pamięć zabił, pozostawił użytkową makatkę. To nie pierwszy eksperyment, mamy do czynienia z kolejną transformacją obowiązującego podejścia do wydarzeń sprzed 70 lat. Przez pierwszą dekadę po wojnie Stalin wolał unikać świętowania, wyciszając poczucie niesłychanych strat w narodzie i obawiając się wzrostu znaczenia dowódców wojskowych. Świętem państwowym (wolnym od pracy) 9 maja stał się dopiero za czasów Breżniewa, który budował własny mit wielkiej wojny (никто не забыт), pamięć o wojnie (właściwie jej wypreparowanej interpretacji) miała być sworzniem łączącym naród radziecki i zapewniać dobre samopoczucie supermocarstwu. Za czasów Gorbaczowa dopuszczono mówienie o ciemnych stronach wojny. Po rozpadzie ZSRR 9 maja pozostał jedynym pozytywnym świętem, plastrem na rany po utracie statusu supermocarstwa. Czasy Putina to walka o „jedyne słuszne” potraktowanie wojny jako niepodważalnego sukcesu rosyjskiego oręża, narracja usprawiedliwiająca Stalina i jego zbrodnicze postępowanie (narracja propagowana także przez samego Putina, w czasach, gdy jeszcze jeździł na Zachód i okolicznościowo przemawiał). Znowu powróciło nazewnictwo: Wielka Wojna Ojczyźniana, a nie II wojna światowa, podkreślające wyjątkowość i odrębność radzieckiego wkładu.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Od 1992 r. związana z Ośrodkiem Studiów Wschodnich, specjalizuje się w tematyce rosyjskiej, publicystka, tłumaczka, blogerka („17 mgnień Rosji”). Od 1999 r. stale współpracuje z „...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]