Dymisja z innych powodów

Czyta się kilka minut

Polska odetchnęła z ulgą. Mariusz Łapiński stracił posadę ministra. Jednak radość jest zupełnie nie na miejscu.

Nawet zwolennicy Narodowego Funduszu Zdrowia powinni dostrzegać dwa dobre powody do odwołania ministra zdrowia. Pierwszy to arogancja, ostatnio spektakularnie objawiona zakupem luksusowych samochodów i premiami dla ministerialnych urzędników. Drugi to nieumiejętność drużynowego grania z premierem i pozostałymi ministrami. Ostatnim tylko dowodem jest obrona przed Senatem własnego, a nie rządowego, stanowiska w sprawie wysokości składki na ubezpieczenie zdrowotne. Bo, na przykład, już wiosną zeszłego roku minister Łapiński skierował do Sejmu ustawę o „leku za złotówkę” jako projekt poselski, by uniknąć kłopotów z przekonaniem do niego pozostałych ministrów. Tymczasem wtedy premier jakoś świetnie znosił i arogancję swojego ministra, i prowadzenie przez niego wojny podjazdowej z własnym rządem.

Teraz oficjalnym powodem dymisji było „przekroczenie uprawnień” przez ministra. Tyle że Łapiński swoich uprawnień wcale nie przekroczył. Nie obiecywał bowiem śląskim związkowcom, że umorzy pożyczkę dla Kas Chorych, lecz tylko, że złoży taki wniosek Radzie Ministrów. Złożył i stracił pracę. Jednak długi Kas Chorych i szpitali nie znikły razem z ministrem Łapińskim. Rada Ministrów ma się zająć tym problemem w ciągu kilku dni. Ciekawe co wymyśli, bo chyba nie sceduje długu na nowy Fundusz ?

Tak więc konia z rzędem, ABS-em, podgrzewanymi wodzami i komputerem w kulbace temu kto powie, dlaczego premier Miller dymisjonuje swoich wysokich urzędników. Bowiem nie chodzi jedynie o dymisję ministra zdrowia, ale także dwoje wiceministrów finansów, a wcześniej ministrów skarbu państwa i gospodarki. Jako obywatel chciałbym to jasno wiedzieć. Domniemanie, że pozazdrościł Mariuszowi Łapińskiemu osobnego rozdziału w książce „Historia arogancji władzy w III RP”, nie satysfakcjonuje.
 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 4/2003