Reklama

Dwaj panowie K.

Dwaj panowie K.

23.01.2017
Czyta się kilka minut
Najważniejszych lekcji politycznych udzielił mi jako dziecku Aleksander Dumas.

​Kiedy pierwszy raz czytałem „Trzech muszkieterów”, nienawidziłem całym sercem kardynała Richelieu, i było to dobre. Później zacząłem rozumieć, że racje polityczne są po jego stronie i chyba życzy Francji lepiej niż moi bezmyślni nieco bohaterowie współpracujący mimowolnie z Anglią i Hiszpanią. Później rozczarowałem się i do niego, poznawszy, że właściwym autorem polityki kardynała był ojciec Józef, kapucyn, od którego wpływów i koloru habitu wzięło się określenie „szara eminencja”. To była dla wczesnego nastolatka lekcja porządnej polityki jako przeciwieństwa teatru. Z przodu statyści: królowie, wodzowie, mężowie stanu itp., a z tyłu, niewidoczni lub ledwie, główni aktorzy.
Dziś znowu o nim myślę, bo ten model już nie działa. Właściwa polityka nie jest zakulisowa, jej dawne ukryte zaplecze jest widoczne jak skarpetka wywrócona „na lewo”. Brudna polityczność wyszła na jaw,...

4451

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]