Dreszcz

W"Gazecie Wyborczej z 4-5 lutego 2006 r. ukazał się długi wywiad z Jarosławem Kaczyńskim. Muszę przyznać, że zrobił na mnie duże wrażenie.
Czyta się kilka minut

Nie chodzi o projekty, plany i zamierzenia, bo politycy mówią różne rzeczy, a weryfikuje to dopiero rzeczywistość. Chodzi o ocenę i stosunek do różnych osób, tych mniej i tych bardziej znanych. Do Andrzeja Leppera. Do Mariusza Kamińskiego, Ludwika Dorna i Zbigniewa Wassermanna. Do Tomasza Borysiuka i o. Tadeusza Rydzyka. Do Donalda Tuska i Jana Rokity. Do sędziny Ewy Stryczyńskiej i sędziego Andrzeja Kryże. Do abp. Józefa Życińskiego i abp. Tadeusza Gocłowskiego. Do Krzysztofa Wyszkowskiego. Do prof. Andrzeja Zolla. Do Lecha Wałęsy... Parafrazując znane powiedzenie, można to ująć tak: powiedz mi, co myślisz o innych, a powiem ci, kim jesteś.

Tak, to była lektura naprawdę ciekawa i przejmująca. Zimnym dreszczem.

Dość

Podobnie jak wiele osób, mam już dość tej zimy z wariackimi skokami temperatury i ciśnienia, z oblodzonymi lub pokrytymi bryją chodnikami, z tragicznymi doniesieniami o katastrofach budowlanych, wypadkach drogowych i zamarzających bezdomnych.

Mam też dość paru innych zjawisk, ale te raczej nie ustąpią z nadejściem wiosny...

Kapitan

W relacjach o zatonięciu promu "Al Salam 98" usłyszałam dwa-trzy razy krótkie, jakby mimochodem rzucone zdanie, że kapitan opuścił statek jako pierwszy, pozostawiając pożar w maszynowni i prawie 1500 ludzi na pokładzie. Stawał mi wtedy przed oczami młody oficer z "Patny", który w niezrozumiałym dla siebie odruchu skoczył do szalupy, jaką w nocy uciekał z dwoma kamratami kapitan, pozostawiając statek z przegniłymi grodziami i śpiących pasażerów-pielgrzymów.

Między arcydziełem Conrada i niedawną tragedią na Morzu Czerwonym zamknęła się pętla czasu. Nie wiem, czy poznamy dalsze losy kapitana egipskiego promu. Może zostanie skazany wyrokiem sądu, może straci licencję, może to plotka i wcale nie uciekał. W każdym razie nie przypuszczam, żeby do naszego współczesnego świata zabłąkał się jakiś lord Jim ze swoim rozdartym sumieniem, ze swoim problemem wierności, odpowiedzialności i honoru.

Są to dziś pojęcia nazbyt staroświeckie i mało czytelne.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 09/2006