Titanic

Spójrzmy na coraz szybciej drgające nogi Josepha Conrada. Pisarz nagle zrywa się z fotela, siada za biurkiem i pisze!

Reklama

Titanic

Titanic

14.12.2020
Czyta się kilka minut
Spójrzmy na coraz szybciej drgające nogi Josepha Conrada. Pisarz nagle zrywa się z fotela, siada za biurkiem i pisze!
KASIA KOZAKIEWICZ
B

Borys Conrad (starszy syn Josepha) wspominał: „Nastrój ojca można było rozpoznać rzucając spojrzenie na jego nogi. Jeśli spoczywały bez ruchu, można było wnosić, że dialog toczyć się będzie w spokoju, ale wszelki ruch nóg wskazywał, że coś nie jest w porządku. Ruchy naprawdę gwałtowne były groźnym sygnałem, którego nie należało lekceważyć”.

A teraz wyobraźmy sobie scenę, która rozgrywa się w pierwszych dniach czerwca 1912 r. Joseph Conrad siedzi w fotelu, czyta artykuł o pracach dwóch komisji (amerykańskiej i brytyjskiej) powołanych do zbadania sprawy utonięcia „Titanica”, statku uchodzącego za Niezatapialny (tak reklamowanego) i śmierci ponad tysiąca pięciuset osób. Szybko przebiega oczyma przez łzawe, mistyczno-patriotyczne wzloty dziennikarskiego Pióro-Ducha, by przejść do rzeczy.

Dowiaduje się więc o opinii jednego z ekspertów, że gdyby „Titanic” miast omijać górę...

6386

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

pisał na tematy, na których dobrze się znał. Lektura Conrada obowiązkowa tylko dla znawców problemu. Gdyby Conrad żył w naszych czasach, zapewne p. Komar lub jemu podobni prosiliby Conrada, by napisał coś na temat polityki PIS. Adiutantura Piłsudskiego miała swoje polityczne oczekiwania i nadzieje związane z Conradem, które pisarz szybko rozwiał wyjaśnieniem, że żyjąc w Anglii nie mógł żyć bliżej spraw Polki i nie ma wystarczającej orientacji w złożonych stosunkach panujących w Polsce w ostatnich latach, by służyć piórem historii narodowej.

Titanikiem płynął rękopis książki Conrada, jednej z mniej znanych. Nie ocalał, rzecz jasna.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]