Doktryna konfliktu

Wszystko wskazuje na to, że po objęciu w Polsce rządów przez Platformę Obywatelską czeka nas agresywna polityka zagraniczna w wykonaniu Warszawy. Wygłoszone przed niemal rokiem hasło, którego już nawet nie warto przytaczać, nie było jednorazowym wybrykiem, lecz dało początek kształtowaniu się w PO nowego stosunku do naszych sąsiadów. Rząd PO może okazać się pierwszym rządem III RP, który politykę zagraniczną podporządkuje doraźnym interesom wewnętrznym - nawet ekipy SLD budowały relacje z sąsiadami według reguł wyznaczonych przez polityków formatu Tadeusza Mazowieckiego, Bronisława Geremka czy Władysława Bartoszewskiego.
Czyta się kilka minut

Teraz Jan Rokita mówi, że niedawna uchwała Sejmu o prawie Polski do reparacji od Niemiec ustaliła polską doktrynę państwową i będzie obowiązywała także następne rządy (czyli prawdopodobnie jego). W tym samym czasie posłowie Platformy nie potrafią jasno powiedzieć, czy ignorująca unijne ustawodawstwo poprawka posłanki SLD, dotycząca zasad prywatyzacji PKO BP i dyskryminująca zagranicznych inwestorów, jest dobra czy zła. A potem tłumaczą się, że podczas głosowania... pogubili się. Sam zaś Rokita kilkadziesiąt godzin po sejmowej wpadce nadal nie chciał w tej kwestii wypowiedzieć się jasno i przyciskany w Radio Zet przez Monikę Olejnik uznał za dopuszczalny jedynie minimalny udział kapitału zagranicznego.

Oczywiście można argumentować, że te wszystkie gesty to tylko przedwyborcza retoryka i po wyborach toporek w polityce zagranicznej zostanie szybko zakopany, bo PO wie przecież, że Polska, która w Brukseli wciąż ma więcej do zyskania niż do oddania, nie może sobie pozwolić na konflikty z jej instytucjami i najważniejszymi państwami.

Tyle tylko że eurosceptycyzm PO sprzed 13 czerwca bardziej pomógł w wyborach do Parlamentu Europejskiego Lidze Polskich Rodzin. Jeśli teraz będzie podobnie i Rokita będzie zmuszony współrządzić z partią Giertycha lub Prawem i Sprawiedliwością, to już oni zadbają, by w stosunkach zagranicznych Polska nie oddała nawet guzika. I tak Jan Rokita stanie się zakładnikiem i ofiarą własnej doktryny.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 40/2004