Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Dobry serial

Dobry serial

21.05.2018
Czyta się kilka minut
Po roku przerwy na antenę TVP wróciły „Wojenne dziewczyny”: misyjny serial o trzech młodych konspiratorkach, dla których okupacja to tragiczny sprawdzian dojrzałości, ale też czas wyjątkowych przyjaźni i miłości.
Bohaterki serialu „Wojenne dziewczyny” grają Marta Mazurek, Vanessa Aleksander i Aleksandra Pisula MATERIAŁY PRASOWE TVP
U

Utalentowane młode aktorki (warto wymienić Vanessę Aleksander, rocznik ’97), sensacyjna akcja, porządne zdjęcia, wiarygodna scenografia i kostiumy – aż trudno uwierzyć, że zapłaciła za to ta sama spółka, która postawiła na „Koronę królów”. Oczywiście zdarzają się w „Wojennych dziewczynach” sztuczne dialogi i przewidywalne momenty, powtarzają wyświechtane filmowe chwyty (ktoś kogoś ratuje w ostatniej chwili, strzelając zza pleców; ktoś bez pukania wchodzi do pokoju, gdy ktoś z kimś miał się całować). Nie jest to w końcu produkcja z artystycznymi ambicjami, tylko solidna rozrywka dla szerokiej widowni. Choć niezręcznie nazywać rozrywką serial, który w każdym odcinku pokazuje egzekucje i tortury.

Co najważniejsze, narracja historyczna „Wojennych dziewczyn” nie jest tak infantylna jak narracja władzy, której służy TVP. Można było obstawiać, że w przerwie między sezonami scenarzyści przejdą zaległe szkolenie ideologiczne u Jacka Kurskiego i przykroją serial do wąskich horyzontów polityków. A tu niespodzianka: choć na pierwszym planie wciąż jest polskie bohaterstwo, w tle prezentowane są też inne postawy. Widzimy dziewczynę, która wydaje Abwehrze koleżankę, żeby uchronić chorą matkę przed obozem, widzimy mężczyznę, który godzi się na współpracę z Gestapo, żeby wyciągnąć żonę z Auschwitz. Pojawia się motyw lęku przed sąsiadami mogącymi zadenuncjować Żydów, i motyw bezwzględności podziemia, które bez dowodów wydaje wyrok na własnego żołnierza. Przewijają się postaci Polaków dobrowolnie współpracujących z Niemcami. Nie ma tylko – w odróżnieniu od poprzedniej serii – żadnego Polaka szmalcownika ani Niemca bohatera. Co może być śladem cenzury, ale przecież nie musi.


Czytaj także: Kalina Błażejowska o pierwszym sezonie "Wojennych dziewczyn"


„Wojenne dziewczyny” ogląda średnio ponad 2 miliony widzów. Prawdopodobnie nie ma wśród nich architekta polskiej polityki historycznej, Piotra Glińskiego. Minister kultury otwarcie przyznaje, że na kulturę szkoda mu czasu: nie śledzi ani polskiej kinematografii, ani telewizji – nawet tej, którą nadzoruje. Wiadomo skądinąd, że ma czas na czytanie „Tygodnika Powszechnego”, zwłaszcza jeśli w numerze pojawia się jego nazwisko. Warto więc skorzystać z okazji i postawić tezę, że serial Michała Rogalskiego wypromuje polską historię lepiej niż wszystkie działania patriotów z Polskiej Fundacji Narodowej razem wzięte. Zamiast planować rejsy dookoła świata na stulecie niepodległości, warto skupić się na czymś, co może przynieść zyski, a nie straty. Czyli postarać się, żeby „Wojenne dziewczyny” trafiły na zagraniczne rynki. Naprawdę są tego warte. ©℗

WOJENNE DZIEWCZYNY, serial TVP, reż. Michał Rogalski, scen. Marek Kreutz, występują: Vanessa Aleksander, Marta Mazurek, Aleksandra Pisula. Polska 2017–2018.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Kalina Błażejowska
Absolwentka dziennikarstwa i filmoznawstwa, autorka nominowanej do Nagrody Literackiej Gryfia biografii Haliny Poświatowskiej „Uparte serce” (Znak 2014). Laureatka Grand Prix Nagrody...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]