Mało jest o nas takich opowieści. O tym, co nas uruchamia do pomocy innym, co sprawia, że chce nam się iść do rady rodziców albo rady osiedlowej, a co powoduje, że decydujemy się zrobić stałe zlecenie wpłaty dziesięciu złotych na organizację kobiecą – mówi Róża Rzeplińska, prezeska Stowarzyszenia 61 i szefowa serwisu MamPrawoWiedziec.pl.
Rzeplińska komentuje wyniki Barometru Humanitarnego, czyli ogłaszanego co roku na zlecenie Lekarzy bez Granic reprezentatywnego badania zachowań dobroczynnych Polaków. Dane ze zrealizowanej przez agencję Opinia24 tegorocznej edycji pokazują, że aż 85 proc. z nas zaangażowało się w ciągu ostatnich 12 miesięcy w pomoc innym. A co ważniejsze: że utrzymał się zanotowany rok wcześniej w związku ze zrywem pomocowym na rzecz Ukraińców skokowy wzrost odsetka wspierających (z niecałych 60 do 87 proc.).
– Te wzrosty mogą wynikać z faktu, że „dotknęliśmy” rzeczywistości pomocy – dodaje Rzeplińska. – Poczuliśmy się bardziej sprawczy widząc, że jedzenie oraz trzy pary butów zalegających w domu i zawiezionych na dworzec w marcu czy kwietniu 2022 r. komuś się przydają. To ta sama siła doświadczenia dobroczynności, którą poznaliśmy dzięki Jurkowi Owsiakowi i Wielkiej Orkiestrze: każda matka, której dziecko miało po narodzeniu przebadany słuch, wie, że to działa.
Właśnie „przekazanie pieniędzy do puszki w trakcie zbiórki” to najczęściej deklarowane spotkanie statystycznego Polaka z dobroczynnością (50 proc. respondentów). 36 proc. pytanych przekazuje na cel charytatywny 1,5 proc. swojego podatku, tyle samo oddaje ubrania, żywność i inne produkty. Najrzadsze sposoby zaangażowania to regularne wpłaty na rzecz organizacji (9 proc.) i wolontariat (11 proc.), który stosunkowo dużą popularnością (20 proc.) cieszy się w grupie respondentów między 18. a 24. rokiem życia.
To kolejny budujący motyw raportu. „Zetki”, pokolenie – jak zauważa Róża Rzeplińska – w mediach głównie krytykowane za konformizm, polityczny indyferentyzm i brak aktywności, najpierw z przytupem zaznaczyły swoją obecność w czasie wyborów, a teraz okazują się ponadprzeciętnie wrażliwe na potrzeby innych.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















