Barometr Humanitarny to coroczne badanie naszych postaw, zlecane przez organizację Lekarze bez Granic. Jego tegoroczna edycja, zrealizowana przez agencję Opinia24 między 7 a 19 lutego, przynosi niepokojący wniosek – spada aktywność dobroczynna Polaków.
Jak bardzo pomagają Polacy
Według raportu aż 83 proc. ankietowanych deklaruje, że w ciągu ostatniego roku choć raz zaangażowało się w aktywność dobroczynną. Wynik ten, choć wysoki, jest nieco niższy niż w roku 2023 (88 proc.).
Najchętniej wrzucamy pieniądze do puszki (43 proc.), przekazujemy 1,5 procent podatku (39 proc.) lub oddajemy potrzebującym ubrania czy żywność (36 proc.).
Najsłabiej wypadają te formy pomocy, które wymagają aktywności. Udział w wydarzeniu charytatywnym, oddanie krwi lub wolontariat deklaruje odpowiednio 14, 11 i 9 proc.
Draginja Nadaždin, dyrektorka polskiego oddziału Lekarzy bez Granic, mówi: – Po eskalacji wojny w Ukrainie obserwowaliśmy wzrost zaangażowania w pomaganie. Dziś wraca ono do poziomu sprzed pełnoskalowej wojny. Zmniejszyła się też różnorodność podejmowanych działań.
Najchętniej wspieramy medycynę
Najwięcej osób angażuje się w inicjatywy związane ze zdrowiem i leczeniem (78 proc.) oraz opieką nad zwierzętami (74 proc.). Mniej entuzjazmu niż dwa lata temu budzi pomoc w walce z niedożywieniem (spadek z 81 do 72 proc.) oraz działania na rzecz praw człowieka (z 67 do 61 proc.). Najwyraźniejsze spadki dotyczą jednak wsparcia dla uchodźców i migrantów – podczas gdy na początku 2023 roku gotowość pomocy uchodźcom deklarowało 62 proc. badanych, a migrantom 52 proc., w 2025 roku odsetki te spadły do 43 i 34 proc.
Te zmiany znajdują odzwierciedlenie w odpowiedziach na pytanie o konkretne grupy społeczne, które Polacy chcą wspierać. W ciągu ostatnich dwóch lat zmniejszyła się liczba osób deklarujących chęć pomocy ofiarom konfliktów zbrojnych – z 35 do 25 proc. Jeszcze większy spadek dotyczy uchodźców (z 15 do 4 proc.) oraz migrantów (z 6 do 4 proc.).
Co ma wpływ na postawy pomocowe Polaków
– Zmiana postaw może być efektem zmęczenia kryzysami migracyjnymi i konfliktami zbrojnymi, zwłaszcza w kontekście wojny w Ukrainie oraz napięć na granicy z Białorusią. Wpływ mają również przekazy polityczne, w których podkreśla się konieczność ochrony interesów narodowych oraz ograniczania pomocy humanitarnej – mówi Urszula Krassowska, dyrektor badań społecznych w agencji badawczej Opinia24. – Dodatkowo narracje polityczne często łączą temat migracji z zagrożeniami ekonomicznymi i społecznymi, co może zniechęcać społeczeństwo do angażowania się w pomoc.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















