Czy Unia będzie zbyt niemiecka?

Rewolucja w Egipcie zdominowała zeszłopiątkowy szczyt UE. Jednak dramatyczne wydarzenia w Kairze przyćmiły z kolei rewolucję, która w ubiegłym tygodniu miała miejsce w Brukseli: Niemcy Angeli Merkel i Francja Nicolasa Sarkozy’ego przedstawiły krajom członkowskim założenia "nowego zarządzania gospodarczego" dla strefy euro.
Czyta się kilka minut

To głównie kanclerz Niemiec parła ku wzmacnianiu jedności Europy, przedstawiając swój "pakt na rzecz konkurencyjności". Powinien on obronić euro przed nowym kryzysem - co dla Merkel jest warunkiem, pod którym niemieckie pieniądze posłużą wzmocnieniu parasola finansowego nad krajami takimi jak Grecja. Celem paktu jest wzajemne dostosowanie na nowo 17 krajów eurolandu we wszystkim: od wspólnego wieku emerytalnego, przez podatki dla firm, hamowanie zadłużenia, po dopasowanie systemów edukacji i badań naukowych.

"Wspólna waluta bez wspólnej polityki ekonomicznej jest konstrukcją błędną" - powiedział były przewodniczący Komisji Europejskiej Jacques Delors, gdy wprowadzano euro. Błąd ten ma teraz w ciągu roku naprawić "Pakt Merkel". Jest on ambitny i nawet wizjonerski, ale budzi też sceptycyzm. Niektóre kraje boją się, że Europa stanie się "zbyt niemiecka". Dla innych - a takie obawy wyrażała zwłaszcza Polska - grozi on powstaniem Europy dwóch prędkości.

A z drugiej strony: jeśli Europa ma przetrwać wyzwania zglobalizowanego świata, jej mieszkańcy muszą wreszcie zawiesić narodowy egotyzm i postarać się o prawdziwą Unię.

przeł. MK

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 07/2011