Reklama

Czy Polska otworzy korytarze?

Czy Polska otworzy korytarze?

12.02.2020
Czyta się kilka minut
Watykan prosi biskupów wszystkich krajów Europy o organizowanie korytarzy humanitarnych i przyjmowanie imigrantów i uchodźców, przetrzymywanych przez wiele miesięcy w fatalnych warunkach w obozach na terenie Grecji.
Tymczasowe obozowisko uchodźców i imigrantów na wyspie Lesbos, styczeń 2020 r. / Fot. Aggelos Barai / AP / East News
T

Tekst listu kardynałów Czernego i Krajewskiego, zaakceptowanego przez papieża Franciszka, można znaleźć tutaj. Do listu dołączona została instrukcja, jak zorganizować pomoc uchodźcom od strony prawnej. Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Andrianik-Rytel poinformował nas, że list dotarł już do abp. Stanisława Gądeckiego, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, i został przez niego przesłany do wszystkich biskupów w naszym kraju. Rzecznik przypomniał, że stanowisko episkopatu w tej sprawie było wielokrotnie przedstawiane i że jest „identyczne ze stanowiskiem Stolicy Apostolskiej”. Przytoczył wiele wypowiedzi, które o tym świadczą – m.in. uchwałę KEP (z czerwca 2016 r.) o organizacji korytarzy humanitarnych przez Caritas, oraz słowa abp. Gądeckiego z 24 grudnia 2017 r., że „przy podejmowaniu problemu uchodźców i ludzi ubiegających się o azyl najważniejszym punktem odniesienia nie może być bezpieczeństwo narodowe, lecz jedynie człowiek”.

Wiadomo, że decyzje podjęte cztery lata temu na zebraniu plenarnym episkopatu (była to więc inicjatywa zaakceptowana przez wszystkich biskupów) nie zostały zrealizowane. Niewątpliwie przychylne korytarzom humanitarnym stanowisko polskiego Kościoła spowodowane było nadchodzącą wizytą papieża Franciszka (Światowe Dni Młodzieży w Krakowie w lipcu 2016). Po jej zakończeniu okazało się jednak, że rząd PiS (które niespełna rok wcześniej wygrało wybory, w dużej mierze dzięki antyuchodźczej retoryce) nie zgadza się na żadną formę sprowadzania imigrantów. A – jak przypomina rzecznik KEP – „główna inicjatywa i odpowiedzialność spoczywa na barkach władzy świeckiej. Ona jest stroną zapraszającą. Ona też z tego tytułu powinna zagwarantować kontrolę, bezpieczeństwo i podstawowe świadczenia dla uchodźców. Strona kościelna nie wyobraża sobie działania w tej materii na własną rękę, bez współpracy z władzami świeckimi” (komunikat prezydium episkopatu z czerwca 2015 r.).


Czytaj także: Watykan do biskupów: przyjmijcie uchodźców!


Podczas ostatnich wyborów – również wygranych przez PiS – temat pomocy uchodźcom niemal nie zaistniał. Przyczyniła się do tego sytuacja międzynarodowa: Unia Europejska wycofała się z projektu relokacji, uznając, że jego realizacja przyniosła więcej strat (dojście do władzy polityków populistycznych i nacjonalistycznych) niż korzyści; porozumienia z Turcją i Libią powstrzymały, a przynajmniej przyhamowały, niekontrolowany napływ imigrantów do Grecji i Włoch. Co jednak nie znaczy, że zmienił się stosunek społeczeństwa do tej kwestii – wg badań CBOS z czerwca 2018 r. 75 proc. Polaków jest przeciwnych przyjmowania uchodźców z krajów muzułmańskich, nawet za cenę utraty funduszy unijnych (46 proc. odpowiedziało „zdecydowanie nie”, 29 proc. „raczej nie”).

Jednak kardynałowie Czerny i Krajewski odnoszą się w swoim liście nie do kwestii „przyjmowania uchodźców” ani tym bardziej „imigrantów ekonomicznych”. Ich inicjatywa ma na celu pomoc osobom, które – po pierwsze – już przybyły do Europy i przebywają w obozach (głównie na terenie Grecji) oraz – po drugie – otrzymują decyzję o ochronie międzynarodowej (azyl polityczny). 

Warunki, w jakich przebywają imigranci i uchodźcy w obozach, zwłaszcza na wyspie Lesbos, są tragiczne. Wiele osób koczuje poza obozem „oficjalnym”, w którym od dawna nie ma miejsc – śpią w namiotach, bez dostępu do wody i elektryczności. Inicjatywa kardynałów ma na celu pomoc konkretnym osobom, także dzieciom, które koczują tam miesiącami, bez nadziei na jakąkolwiek poprawę swego losu.

Zgodnie z pomysłem kardynałów Kościoły lokalne w krajach europejskich zapraszałyby tylko te osoby, którym władza państwowa kraju przyjmującego nadałaby status uchodźcy, po dokładnym sprawdzeniu każdego przypadku i ustaleniu tożsamości oraz sytuacji zapraszanych osób. Udzielana im pomoc byłaby czasowa – do momentu uzyskania przez nich „pełnej lub przynajmniej  częściowej samodzielności”.

Więcej na temat inicjatywy Watykanu w najbliższym numerze „Tygodnika Powszechnego”.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz i fotoedytor „Tygodnika Powszechnego”. Absolwent teatrologii UJ, studiował też historię i kulturę Włoch w ramach stypendium przyznanego przez konsorcjum ICoN zrzeszające kilka...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Do autora - wpuści ich pan do swego domu?! Co na to żony, córki, dzieci, kuzynki, rodzice, matki, siostry, sąsiadki... o mężczyzn nie pytam, chyba sobie poradzą?!

Jeszcze 100 lat temu przy odrobinie szczęścia mogliśmy przyłączyć do Polski Madagaskar. Dziś Madagaskar należy do najbiedniejszych krajów świata.. Sądzę, że jako koloniści bardziej byśmy o nich dbali aniżeli oni sami dbają o siebie. Zamiast kłócić się jak to ma miejsce obecnie o kilka tysięcy imigrantów mielibyśmy pod opieką 20 milionów ludzi.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]