Czy Kościół otworzy się na osoby transpłciowe i interpłciowe?

Franciszek rozmawiał z osobami LGBTQ+. Czy został przekonany, że ich potrzeby nie mają nic wspólnego z „ideologią gender”?
Czyta się kilka minut
LGBTQ+ w kościele
Fot. Joe Giddens/Press Association/East News

Papież przyjął 15 października grupę jedenastu katolików – osób transpłciowych i interpłciowych, sojuszników i duszpasterzy osób LGBTQ+, oraz lekarza specjalizującego się w endokrynologii i dyrektora kliniki medycyny płciowej. 

Spotkanie zostało zainicjowane przez siostrę Jeannine Gramick, która od lat zajmuje się wspieraniem osób LGBTQ+ w Kościele. Jest to kolejne spotkanie papieża z osobami LGBTQ+, do którego doszło za jej staraniami. Czy takie wydarzenie może cokolwiek zmienić w podejściu papieża i Watykanu do osób transpłciowych i interpłciowych?

Spotkania Franciszka z osobami LGBTQ+

Franciszek już wcześniej spotykał się z osobami LGBTQ+ i było to pozytywnie odebrane przez społeczność osób nieheteronormatywnych. Jednak w oficjalnej narracji Watykanu, a nawet w wypowiedziach papieża, często transpłciowość jest utożsamiana z „ideologią LGBT”, która zagraża katolickiemu nauczaniu na temat płci i małżeństwa.

Wątpliwe jest zatem, czy poza duszpasterskim wymiarem takiego spotkania będzie ono miało jakieś większe znaczenie dla stanowiska papieża i choćby prefekta Dykasterii Nauki Wiary – kard. Victora Manuela Fernándeza. Na razie jest jasne, że żadna rewolucja się nie zapowiada – jednoznaczne wypowiedzi doktrynalne w tych drażliwych kwestiach spotkałyby się z protestami prawego skrzydła Kościoła, które nie widzi żadnej możliwości na zmiany. 

Pozostają więc raczej małe, drobne gesty, znane już z adhortacji „Amoris Laetitia” (z 2016 r.), które uchylają furtkę zmianom w nauczaniu na temat małżeństwa, ale nie wyważają jeszcze żadnych drzwi. Od kilku lat podobnie się dzieje w kwestii osób LGBTQ+.

Rola osób transpłciowych i homoseksualnych w Kościele

Widzieliśmy to już w grudniu 2023 r., gdy Dykasteria Nauki Wiary opublikowała odpowiedź na pytanie abpa José Negriego z Santo Amaro w Brazylii o rolę osób transpłciowych i homoseksualnych w Kościele. Pismo Dykasterii dawało pewne nadzieje na pozytywne zmiany, gdyż podkreślało, że osobom transpłciowym, nawet tym, które przeszły zabieg uzgodnienia płci (tak chirurgiczny, jak i farmakologiczny), jeśli spełniają ogólne warunki konieczne do przyjęcia sakramentu chrztu (jak żal za grzechy), nie można tego sakramentu odmówić. 

Droga do chrztu –  sakramentu inicjacji dla chrześcijan, który włącza do wspólnoty Kościoła i otwiera drogę do zbawienia – nie może być zamknięta dla tej grupy osób. Podobnie zresztą dokument traktował o pełnieniu ról we wspólnocie przez osoby LGBTQ+ – jako chrzestnych czy świadków ślubu.

To stanowisko Watykanu, dające nadzieję na zmiany, spotkało się z oburzeniem w mediach należących do środowisk konserwatywnych. W Radiu Maryja katolicki bioetyk grzmiał, że tekst Dykasterii Nauki Wiary wprowadza zamęt wśród wiernych. Stwierdził, że zawiera on sprzeczność, pozwalając, by osoby żyjące jego zdaniem w grzechu (tj. osoby homoseksualne i transpłciowe) mogły przyjmować chrzest i sprawować wspomniane funkcje we wspólnocie Kościoła. Dodatkowo zalecił modlitwę za papieża – co delikatnie miałoby sugerować, że przydałoby mu się nawrócenie, by nie szedł już tą drogą.

Błogosławienie par jednopłciowych

Kolejny cios dla konserwatystów stanowił dokument „Fiducia supplicans” z grudnia 2023 r., pozwalający na udzielanie błogosławieństw parom (ale nie związkom – jak wielokrotnie podkreślano w komentarzach) tej samej płci. Dokument ten, chociaż nie wprowadzał żadnych zmian doktrynalnych (co dobitnie podkreślał tak papież, jak i Fernández), to od strony pastoralnej był krokiem milowym. Przy czym wywołał on jeszcze większe protesty ze strony środowisk prawicowych, dlatego niektóre episkopaty szybko zadeklarowały, że nie będą się stosować do tego dokumentu. Sytuacja bezprecedensowa.

Ten bunt został jednak zażegnany przez prefekta Dykasterii Nauki Wiary, który kwestię błogosławienia uzależnił od kontekstu kulturowego i politycznego. Podkreślił, że dokument niczego nie narzuca, a decyzyjność pozostawia poszczególnym biskupom, którzy najlepiej znają potrzeby swojego lokalnego Kościoła.

Krytyka płci kulturowej i zabiegu uzgodnienia płci

Po każdym jednak pozytywnym kroku do przodu następuje krok do tyłu. W kwestii osób LGBTQ+ miało to miejsce przy okazji publikacji deklaracji „Dignitas Infinita” o godności człowieka z kwietnia tego roku. Wykorzystano bowiem okazję do ponownej krytyki teorii gender. 

W tekście oskarżono ją o to, że tworzy pokusę „by człowiek stał się bogiem i konkurował z prawdziwym Bogiem miłości objawionym nam przez Ewangelię”. Teoria gender po raz kolejny została sprowadzona do wrogiej ideologii, która dąży do zaciemnienia różnic między kobietą i mężczyzną oraz rozdzielenia płci biologicznej (sex) od płci społeczno-kulturowej (gender). 

Skrytykowano również zabieg uzgodnienia płci jako działanie zagrażające godności, którą człowiek otrzymuje w momencie swego poczęcia – jednocześnie podkreślając, że zabiegi takie są dozwolone w szczególnych przypadkach, gdy występują anomalie narządów płciowych.

Widać jednak, że autorzy dokumentu ignorują wiedzę dotyczącą dysforii płciowej i złożoności tego problemu. Zostaje ona potraktowana jako widzimisię osoby, która nie utożsamia się ze swoją płcią nadaną przy urodzeniu.

Spotkanie z 15 października miało w zamyśle zaleczyć rany, które powstały po tej oficjalnej wypowiedzi Rzymu. Jego uczestnicy dzielili się z papieżem swoimi doświadczeniami ze stygmatyzacją i wykluczeniem w Kościele. Od odmowy udzielania im sakramentów, po uniemożliwianie im aktywnego działania w parafii czy uczęszczania do szkół katolickich. Trudno powiedzieć jednak, czy przełoży się to na coś więcej niż tylko miłe papieskie gesty.

Święci z dysforią płciową

Sam fakt, że transpłciowi i interpłciowi katolicy chcą nadal żyć w Kościele, pomimo wykluczenia, którego na co dzień doświadczają, chcą aktywnie uczestniczyć w życiu wspólnoty i wzrastać w wierze, już przemawia za tym, że te zmiany z czasem powinny przyjść. Kościół może im wiele zaoferować, ale i oni mogą wiele dać wspólnocie.

Refleksja nad wiarą i tradycją Kościoła z perspektywy osób transpłciowych i interpłciowych przynosi nowe spojrzenie. Osoby te np. odnajdują wśród świętych swoich patronów – jak syryjską Marinę, świętą z V wieku, która udając mężczyznę, żyła w męskim klasztorze, czy Joannę d’Arc, którą niektórzy upatrują jako patronkę osób z dysforią płciową.

Dla wielu konserwatystów tego typu interpretacje mogą wydawać się nadużyciem, ale dla osób transpłciowych pozwalają znaleźć w Kościele bliskie doświadczenia, do których mogą się odwoływać. A ostatecznie uciekać się do wstawiennictwa tych świętych w trudnych chwilach.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”