Czy konklawe, w swojej dotychczasowe formie, jest w stanie dokonać najlepszego wyboru?
Massimo Faggioli, „La Croix International” i „Commonweal”: Konklawe jest „najmniej złą opcją” w porównaniu do innych, jak choćby w stosunku do pomysłu, by wyboru papieża dokonywali przewodniczący konferencji biskupów. Musimy poczekać na efekt tego konklawe i zobaczyć, czy i jak poradziło sobie z różnymi zagrożeniami naszych czasów, np. z oskarżeniami formułowanymi przeciwko kardynałom za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Luigi Accattoli, emerytowany dziennikarz „Corriere della Sera”: Dotychczasowe konklawe pokazały, że są w stanie sprostać swojemu zadaniu. Nie mam wątpliwości, że wszystkie jedenaście konklawe, jakie odbyły się w ciągu ostatniego półtora wieku, wybierając papieży od Leona XIII do Franciszka, zadecydowały o elekcji osób adekwatnych i zasadniczo odpowiadających potrzebom chwili.
Nie ma więc powodu, by wątpić, że taki dobry wybór nadal jest możliwy. To prawda, że dziś kardynałowie mniej się znają, a liczba tych, którzy pochodzą z peryferii katolickiego świata, wzrosła. Ale narzędzia zdobywania wiedzy także uległy poprawie, dlatego uważam, że równowaga między utratą a zyskiem informacji na temat możliwości wyboru została zachowana.
Iacopo Scaramuzzi, „La Repubblica”: Konklawe to starożytny mechanizm, pod pewnymi względami z pewnością anachroniczny, ale moim zdaniem wciąż niepozbawiony pewnego blasku. Niewątpliwie danie kardynałom więcej czasu na wzajemne poznanie się byłoby przejawem zdrowego rozsądku, choć przecież 12 lat temu, mając stosunkowo jeszcze mniej czasu (po abdykacji Benedykta XVI okres sede vacante był krótszy – konklawe rozpoczęło się po dwunastu dniach, skończyło dzień później), kardynałowie wybrali doskonałego papieża, jakim był Franciszek.
Próby wywierania wpływu z zewnątrz, a nawet fałszywe wiadomości zawsze istniały i oczywiście również dziś stwarzają jakieś ryzyko. Ale myślę, że największym zagrożeniem jest przeciętność i strach, które mogą zdominować kolegium kardynalskie. A przecież jest w nim kilka osobistości o wielkim autorytecie oraz kulturowej i duchowej otwartości.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















