„Cztery pory roku”

Rebel "Cztery żywioły"Vivaldi "Cztery pory roku"Midori Seiler, Akademie für Alte Musik, Berlin Harmonia Mundi
Czyta się kilka minut

Ta płyta, zgodnie z Hitchcockowską zasadą, zaczyna się od trzęsienia ziemi, po którym napięcie rośnie. Pierwszy akord, złożony ze wszystkich dźwięków skali d-moll, brzmi jak współczesny klaster. Oto muzyczny symbol chaosu, z którego wyłania się ziemia - zagrany zaraz potem unisono dźwięk d. Muzyka Jeana-Féry Rebela, nadwornego kompozytora Ludwika XV, musiała robić wrażenie jeszcze większe, kiedy tańczył do niej królewski balet. Francuzi zawsze lubili muzykę ilustracyjną, stąd też ogromne powodzenie, jakim kilka lat po premierze "Les Éleménts" Rebela cieszyły się w Paryżu "Cztery pory roku" Vivaldiego. Oba dzieła tworzą ciekawy dyptyk, który na dwa różne - francuski i włoski - sposoby opisuje świat, jego różnorodność i zmienność.

Zastanawiające jest nie tylko to, że nikt wcześniej nie wpadł na taki pomysł, ale również to, że powstało dotąd tak niewiele nagrań suity Rebela. Nowa interpretacja Akademie für Alte Musik to niewątpliwie gratka dla wielbicieli muzyki dawnej, ale nie gardziłbym i drugą częścią tego albumu. Muzyka barokowa daje wykonawcom dużą swobodę, dlatego kolejne wykonania "Czterech pór roku" wcale nie muszą być nużące, zwłaszcza jeśli mierzy się z nimi berlińska Akademia i jej koncertmistrzyni Midori Seiler. To muzycy ze ścisłej czołówki nurtu "historycznie poinformowanego", którzy "Le quattro stagioni" po prostu musieli mieć w swoim dorobku fonograficznym. Dziwić może tylko fakt, że stało się to tak późno, bo dopiero po 28 latach od powstania zespołu.

Jak spisali się berlińczycy? Można się ich grą zachwycać, można oburzać. To Vivaldi po niemiecku perfekcyjny i chirurgicznie precyzyjny, nawet wtedy, gdy solistka i orkiestra urządzają spektakularne "szarże". Ostra artykulacja, szybkie tempa, skrajna dynamika przy jednoczesnej dbałości o jakość brzmienia - oto ich znaki szczególne. Siły i pasji mogłyby pozazdrościć Akademii zespoły rockowe. Jeśli jednak ktoś zarzuci im brak finezji, grę zbyt "równą", za duże kontrasty - z pewnością będzie miał rację. Taka jednak jest ich metoda. Bo w tym szaleństwie z pewnością jest metoda.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 11/2010