Reklama

Cztery dni, które wstrząsnęły Europą

Cztery dni, które wstrząsnęły Europą

09.01.2006
Czyta się kilka minut
Gdy pod koniec grudnia Gazprom zapowiedział wstrzymanie dostaw gazu na Ukrainę, mało kto w Europie wierzył - z wyjątkiem państw naszego regionu - że groźba zostanie zrealizowana. Widziano w tym brutalny, charakterystyczny dla obszaru byłego imperium sowieckiego środek nacisku towarzyszący negocjacjom. Stało się inaczej.
Z

Z błogosławieństwem Kremla i w świetle kamer Gazprom odciął Ukrainie gaz, wprawiając w zdumienie zachodnią prasę i polityków. Ci ostatni powinni być zażenowani sytuacją, która kolejny raz dowiodła, że Rosja nie jest partnerem przewidywalnym. W normalnych stosunkach handlowych takie zachowanie spowodowałoby zerwanie wszelkich umów z nierzetelnym kontrahentem. W tym przypadku nie ma jednak mowy o normalnych stosunkach, o czym wiedzą i z czego korzystają rosyjscy decydenci.

Zawarty po kilku dniach kompromis - utworzenie rosyjsko-ukraińskiej spółki i dokooptowanie do niej pośrednika, w zamian za rozsądną podwyżkę cen gazu - jest rozwiązaniem nieczytelnym. A w każdym razie każe przypuszczać, że polityczna cena porozumienia może być wyższa, niż się to obecnie wydaje. Z punktu widzenia członków UE najważniejsze jest jednak, że udało się uniknąć konieczności...

7367

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]