Reklama

Cudowne dziecko Europy

Cudowne dziecko Europy

03.01.2007
Czyta się kilka minut
Janez, uliczny sprzedawca kasztanów w Mariborze, cenę gorącego smakołyku od wielu miesięcy podawał w słoweńskich tolarach i w euro. Austriaccy turyści nie mieli więc problemów z porównaniem ceny. Teraz nie ma też problemu, by płacić w euro: Słowenia, jako pierwsze z nowych państw Unii wprowadziła wspólną europejską walutę.
fot. KNA-Bild
O

Obowiązek podawania podwójnych cen słoweński rząd wprowadził już w marcu 2006 r. i tak pozostanie aż do lipca 2007 r. W ten sposób państwo chciało nie tylko zapobiec zawyżaniu cen po wprowadzeniu euro (czego obawiało się wielu klientów), ale też przyzwyczaić obywateli do euro, zanim jeszcze europejska moneta i banknot nie zastąpiły im w portfelach swojskiego tolara.

Zresztą i bez tej zapobiegliwości większość Słoweńców to zwolennicy wspólnej waluty: według danych z Eurobarometru, ponad 70 proc. deklarowało, że jest szczęśliwymi bądź bardzo szczęśliwymi z powodu wprowadzenia euro. Słoweńcy są też w czołówce nowych państw Unii pod względem znajomości nowej waluty: jeszcze przed 1 stycznia 2007 r. aż 80 proc. deklarowało, że używało już banknotów euro, a ponad 93 proc., że monet. - Jak już jesteśmy w Unii, to czemu nie mamy mieć euro? - wzrusza ramionami Janez,...

12214

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]