Reklama

Co się stanie z naszą klasą

Co się stanie z naszą klasą

13.05.2019
Czyta się kilka minut
Otóż zostało nam mniej więcej 7 tygodni, gdyby liczyć od dnia, w którym piszę te słowa.
S

Siedem ostatnich tygodni pobytu mojego starszego dziecka w publicznej placówce oświatowej, czyli w naszym rejonowym przedszkolu, z którym związani byliśmy od czterech lat i żadna siła by nas nie przekonała, że inny wybór mógłby być lepszy. Mieszkamy w centrum Warszawy, tu gdzie tkanka społeczna – choć oczywiście coraz bardziej zgentryfikowana – wciąż pozostaje bardzo zróżnicowana. Idealne miejsce do życia dla każdego sytego lewicowca, gardzącego zadłużoną we franku klasą średnią, który swoje ideały wciela w życie w otrzymanym w spadku po babci mieszkaniu, z którego blisko na plac Zbawiciela (wybaczcie tę drobną sąsiedzką złośliwość).

To zróżnicowanie świetnie oddawała struktura społeczna naszego przedszkola – czyli dzieci z najróżniejszych środowisk. W Tygryskach, Misiach i Sowach Mądrych Głowach spotykali się bowiem synowie i córki sprzedawczyń z pobliskiej Żabki, potomstwo...

5273

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

w Skandynawii nie ma prywatnych szkół. Czy to prawda? Nie można by i u nas czegoś takiego zadekretować. Jakby dzieci celebrytów, ministrów, posłów, wyższych urzędników musiały być kształcone w rejonowych szkołach, to jestem pewny, że bez strajków poprawiłaby się i jakość nauczania i byt nauczycieli.

Jest taka instytucja jak szpital MSWiA, gdzie leczą się najważniejsi urzędnicy. Zbudowali by sobie "szkołę MSWiA" i tyle by było z pana genialnego planu.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]