Reklama

Ciemny rewers polskiego kina

Ciemny rewers polskiego kina

14.09.2010
Czyta się kilka minut
Kameralne filmy Grzegorzka czy Sali dotykające ciemnych stron ludzkiej natury to propozycje dla widzów, którzy mają nadzieję, że polskie kino wyrośnie z wieku błogiej niewinności, podobania się za wszelką cenę.
Marcin (Filip Garbacz) i Artur (Mateusz Kościukiewicz), „Matka Teresa od kotów” / Materiały dystrybutora
W

W tym samym dniu wchodzą do polskich kin dwa rodzime tytuły, które przeczą potocznym wyobrażeniom o naszej kinematografii jako zdziecinniałej, fałszywie poczciwej, na siłę ugrzecznionej. Okoliczności, w których możemy je zobaczyć na dużym ekranie, wydają się znamienne. Mariusz Grzegorzek, nie mogąc znaleźć dystrybutora, sam zdecydował się sprzedawać swój film do kin, równo rok po jego premierze na festiwalu w Gdyni. Zignorowana przez gdyńskie jury "Matka Teresa od kotów" pewnie nie miałaby lżej bez udziału filmu w prestiżowym konkursie w Karlowych Warach, gdzie nagrodzono odtwórców głównych ról. Oba tytuły docierają więc do nas drogą niejako okrężną, z etykietką polskiego salonu odrzuconych. Czy po brutalnych filmach Szumowskiej, Grzegorzka, Sali możemy już mówić o rodzimym "kinie transgresji"? Czy tego właśnie oczekujemy, rytualnie narzekając na ciągłe upupianie polskiego...

9206

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]