„Oczyśćcie ręce, grzesznicy, uświęćcie serca, ludzie chwiejni!” – to wezwanie z Listu św. Jakuba (zob. Jk 4, 8b) skierowała do nas Liturgia niedawno. „Chwiejny” – pomyślałem w pierwszej chwili – to może być taboret… jeśli ma trzy nogi równe, a czwartą dramatycznie krótszą. Sięgnąłem więc po oryginał. W oryginale jest o wiele mocniej niż w polskim przekładzie – pada w nim greckie słowo dipsychoi, składające się z dwóch słów: dis, czyli dwa razy, podwójnie, znów oraz psyche, to znaczy: dusza, życie, oddech.
„Ludzie chwiejni” można więc przetłumaczyć: ludzie o rozdwojonej duszy albo – jeszcze mocniej – ludzie prowadzący podwójne życie. Ich problemem nie są kłopoty z błędnikiem („chwieją się”), lecz – i tak to ujmuje autor listu – z sercem! Ich serce potrzebuje „uświęcenia”, gdyż jest rozdwojone. Potrzebuje jakiegoś scalenia, wewnętrznej integracji, gdyż – póki co – próbuje łączyć w sobie rzeczy nie do połączenia. Właśnie dlatego nieco wcześniej (4, 4) Jakub nazywa ich po prostu „cudzołożnikami” (grec. moichoi; łac. adulteri).
Podwójność ich życia nie polega jednak w tym wypadku (Jk 4, 1-12) na nieczystości, lecz na pysze! Prowadzą podwójne życie: jedno – w którym ich Panem jest Jezus, i drugie – w którego centrum stawiają z całą mocą siebie samych. W tym pierwszym – głoszą Chrystusa, nawołują do życia Ewangelią, zdecydowanie stają po stronie Bożego prawa; w tym drugim – walczą o pierwsze miejsca dla siebie, zaspokajają (lub przynajmniej dążą do zaspokojenia) wszystkich swoich potrzeb i pożądań.
Jakub to pierwsze życie opisuje jako życie pokory; to drugie – jako życie pychy. Podwójne serce, dusza, życie – rozdarte między pychą a pokorą – generuje grzeszne czyny „rąk”: „wojny, kłótnie, zabójstwa i zazdrość, walki” (4, 1. 2).
Rzecz przestaje więc być wyłącznie osobistym i indywidualnym dramatem. Przekłada się ona na jakość budowanych przez nas wspólnot; także – a może nawet przede wszystkim – Kościoła!
Jakub przypomina: „Bóg sprzeciwia się pysznym, pokornym zaś daje łaskę” (4, 6). Czy w Kościele nie chodzi przede wszystkim o przekaz łaski? Z całą pewnością tak! W Kościele chodzi o przekaz Łaski.
Jakże więc ma jej udzielać ten, kto sam jest na nią zablokowany? Którego pycha, eksponowanie siebie, koncentracja na wyłącznie własnej pozycji i zyskach – budzą sprzeciw Boga? Bóg daje łaskę pokornym. Oni ją też przekazują – i przekazują czytelnie: nie przypisując jej sobie, lecz jasno i zdecydowanie wskazując poza siebie – na Tego, który jest jej Źródłem i Dawcą. To pokorni ludzie budują Kościół.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
















