Christian McBride: "Vertical Vision"

“Vertical Vision" to album wysmakowany, mimo że Christian McBride nie nagrywa już dla słynącej z wyrafinowanych realizacji wytwórni Verve. Cóż, na każdą jego płytę czekam z utęsknieniem z dwóch co najmniej powodów.
Czyta się kilka minut

Po pierwsze uwielbiam płyty sygnowane nazwiskami kontrabasistów, a mój beniaminek, uczeń Raya Browna i Milta Hintona, należy już do geniuszy tego instrumentu, takich jak Ron Carter czy Charlie Haden. Po drugie mój beniaminek jest jednym z dziko utalentowanych młodych lwów, które w latach 90. podbiły jazzową scenę Nowego Jorku. Rozwój talentu McBride’a oraz jego przyjaciół - takich jak saksofoniści Joshua Redman i James Carter, trębacze Roy Hargrove i Nicholas Payton, pianiści Cyrus Chestnut i Stephen Scott oraz gitarzysta Mark Whitfield, z których większość wystąpiła w filmie Roberta Altmana “Kansas City" - śledzę od początku i z uwagą. Co tam, kibicuję im, bo jest komu. Oni grają jazz tak, jak Brazylijczycy kopią piłkę!

Siłą McBride’a okazuje się nie tylko to, że jest instrumentalistą doskonałym, ale także liderem z krwi i kości, doskonale panującym nad podległymi sobie muzykami, których trudno posądzać o brak ambicji solistycznych. Co więcej, jest również utalentowanym kompozytorem, czego dowodem np. przecudnej śliczności “The Ballad Of Little Girl Dancer" czy “Lejos De Usted" z perlistą partią Rona Blake’a na flecie.

Nie ulega wątpliwości, że McBride wychował się na bebopie, o czym świadczy “The Wizard Of Montara", ale znów “Technicolor Nightmare" przekonuje, że będąc dzieckiem w kołysce nasłuchał się Jimiego Hendrixa. Niezależnie od tego, czy gra na kontrabasie czy na gitarze basowej, techniką pizzicato czy arco, zachowuje swój styl. A więc także wówczas, może nawet przede wszystkich wówczas, gdy na sam koniec serwuje nam porywającą interpretację utworu “Boogie Woogie Waltz" Joe Zawinula z płyty “Sweetnighter" (sprzed równo 30 lat!), legendarnego comba Weather Report. Liście żółkną, dni coraz krótsze, a mimo to żyć się chce.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 43/2003