"The Way Up"

Album The Way Up (co najchętniej przetłumaczyłbym jako W górę) to płyta przełomowa w liczącej już ćwierć wieku karierze Pat Metheny Group. Nie znajdziemy na niej utworów noszących znamiona standardów, takich jak Are You Going With Me? czy Letter From Home, ani też uwodzących poetycznymi tytułami w rodzaju As Falls Wichita, So Falls Witchita Falls lub So May It Secretly Begin, lecz zaledwie jedną kompozycję trwającą, jak głosi podtytuł płyty, aż 68 minut 10 sekund.
Czyta się kilka minut
 /
/

Wszystko zaczyna się trzęsieniem ziemi, czyli pięciominutową uwerturą “Opening", w której spółka kompozytorska Metheny-Mays wprowadza tematy do dalszych improwizacji. Konia z rzędem temu, kto ogarnie w sensie artystycznym i intelektualnym rozmach dzieła. Sam Metheny twierdzi, że aby wyrobić sobie pojęcie o tej płycie, trzeba jej wysłuchać - głośno, a nawet bardzo głośno - dziesięć razy na kolumnach, a następnie pięć razy przez słuchawki.

Wieki temu Joe Zawinul twierdził, że w jego supergrupie Weather Report nikt nie gra partii solowych, że każdy utwór to solo w wykonaniu całego zespołu. To samo da się powiedzieć o grze PMG. Gitara Metheny’ego prowadzi dialog z fortepianem Lyle’a Maysa, trąbka Wietnamczyka Cuonga Vu z harmonijką Szwajcara Gregoire’a Mareta, a wspólnym mianownikiem dla ich popisów jest straceńcza, a mimo to bezbłędna produkcja sekcji rytmicznej Steve Rodby - Antonio Sanchez. Nikt tu nie wyskakuje przed orkiestrę, nikt nikogo nie próbuje zagłuszyć, dzięki czemu wszyscy wznoszą się na szczyty muzycznej integracji.

O ile na osławionej płycie sprzed dziesięciu lat “Zero Tolerance For Silence" Pat Metheny połamał wszelkie konwencje, o tyle na “The Way Up" otwiera nowe horyzonty dla jazzu XXI wieku, dla muzyki totalnej, muzyki naszego czasu.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 14/2005