Wzywam was, bracia, przez imię naszego Pana Jezusa Chrystusa, abyście wszyscy mówili jedno i aby nie było między wami rozłamów. (…) Mówię to dlatego, że każdy z was mówi: Ja jestem Pawła, a ja Apollosa, ja Kefasa, a ja Chrystusa. Czy Chrystus jest podzielony? Czyż Paweł został za was ukrzyżowany?” – pyta Paweł Koryntian i przypomina, że Chrystus posłał go „głosić ewangelię (…) aby krzyż Chrystusa nie został pozbawiony mocy”.
„Wzywam was, bracia”, tak wielkodusznie Paweł podchodzi do uczestników korynckiego konfliktu, gdyż pamięta, że był czas, kiedy on sam z przekonaniem prześladował ludzi, którzy po jego nawróceniu stali się jego braćmi. Dlatego mówi im o „mocy krzyża Chrystusa”.
Judasz jako „jeden z nas”
Dobrym przykładem na tę moc jest postawa innego apostoła, Piotra, względem Judy z Kariotu. Wydanie Jezusa, do którego przyczynił się Juda, Piotr widzi nie inaczej, ale jako szczęście w nieszczęściu, skoro tak podły też mieści się w boskiej ekonomii działania. „Musiało zostać spełnione Pismo, w którym Duch Święty ustami Dawida przepowiedział Judasza, który stał się przewodnikiem tych, którzy schwytali Jezusa” – mówi Piotr na synodzie rodzącego się Kościoła.
Oświadcza, że był on „jednym z nas”, a więc nie osądza Judy, nie odżegnuje się od niego. Zwłaszcza że czytamy u Mateusza: „Wszyscy arcykapłani i starsi ludu zdecydowali, że zgładzą Jezusa. Związali Go więc, odprowadzili i przekazali namiestnikowi Piłatowi. Wówczas Judasz, który Go wydał, widząc, że Jezusa skazano, zaczął żałować tego, co zrobił. Zwrócił arcykapłanom i starszym sumę trzydziestu srebrników. Zgrzeszyłem – wyznał. – Wydałem na śmierć niewinnego człowieka”. Najwidoczniej fakty, których Juda był współautorem, uprzytomniły mu, co tak naprawdę zrobił.
Nie nam sądzić Judę, przecież pamiętamy: „W niebie większa będzie radość z jednego skruszonego grzesznika niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują opamiętania”. Odmiennego zdania byli wspomniani „arcykapłani i starsi ludu”, dlatego Juda usłyszał od nich słowa, których żaden człowiek nigdy nie powinien usłyszeć: „Co nam do tego? To twoja sprawa”. Tak, to sprawa Piotra, Judy, Pawła i każdego człowieka, ale przede wszystkim i na szczęście – Miłości.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
















