Chleb sceptyków

Ich szemrania nie były bynajmniej bezpodstawne. Wiedzieli, że prowincjonalnego Nazaretu, o którym milczy Stary Testament, nie wolno utożsamiać z niebem. Gdzie i jakie niebo, skoro znali po imieniu wszystkich Jego kuzynów. Na dodatek mogli jeszcze przywołać świadectwo sąsiadów, którzy dobrze pamiętali wydarzenia z Jego dzieciństwa. Przez jakiś krótki okres przebywał wprawdzie w Egipcie, każdy odpowiedzialny za słowo Izraelita wie jednak, że Egipt nie jest żadnym niebem, tylko domem niewoli, z którego Mojżesz wyprowadził swój lud. Sceptyczne komentarze kwestionujące deklaracje o zstąpieniu z niebios wydawały się w pełni uzasadnione.
Czyta się kilka minut

Na szlaku odkrywanej wiary można z programowym sceptycyzmem przyjmować wszystkie fakty, które niszczą uporządkowany wcześniej obraz świata. Problem w tym, że Chrystus oczekuje od nas czegoś więcej niż znajomości związków wynikania logicznego. W Jego logice istotna jest miłość, ufność i międzyosobowa więź, która wychodzi daleko poza racjonalne argumenty. Aby wejść w przedziwny świat Jego paradoksów, widocznych choćby w Ewangelii błogosławieństw, trzeba odejść od oczarowania prostotą logicznych dedukcji. Trzeba pamiętać, że On przychodzi jako chleb, by ukoić głód naszej duszy. Nie łudźmy się, że do ukojenia tego głodu wystarczy zorganizować konwersatorium interdyscyplinarne, które określi jakość i skład mąki służącej do wypieku chleba.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 44/2004