Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Buty Franciszka

Buty Franciszka

24.07.2016
Czyta się kilka minut
Swoimi gestami papież wzywa ludzi, by otwarli oczy i zobaczyli świat na nowo. To chrześcijaństwo uśmiechu, wyjścia poza mury wszelkiej swojskości.
Fot. Angelo Carconi / EPA / PAP
Fot. Angelo Carconi / EPA / PAP
N

Nieraz wstyd więcej niż gniew ludziom pomógł

Eurypides „Temenos”
(przeł. Jerzy Łanowski)

1. Stary mit opowiada o córce króla Sydonu, Europie, uprowadzonej przez boga, który dla niepoznaki przybrał postać białego byka. Mówi o nas; jak każdy mit, nie daje się odnieść do jednego tylko czasu, nie jest historią o nich, lecz właśnie o nas, nie dotyczy bliżej nieokreślonego kiedyś, lecz dzieje się tu i teraz.

To nie tylko rzecz o bliskim związku śmiertelnego człowieka z nieśmiertelnym (choć warto o tym pamiętać, bo relacja taka jest sercem doświadczenia religijnego, a więc więź boga i człowieka leży u zaczynu naszych „europejskich” dziejów: nasza matka i patronka dała się bogu „porwać”, a to przecież najlepiej oddaje ducha religii). To także historia rozstania z domem rodzinnym, ucieczki za morze...

20847

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Trudna jest ta mowa. Mowa, zarówno prof. Sławka jak i papieża Franciszka. A to tylko - moi drodzy - Ewangelia, tylko Ewangelia. Dotąd mieliśmy teorię a teraz praktyka wali w zamknięte szczelnie drzwi. Dość uników, trzeba zając konkretne stanowisko. A może to ON przychodzi i ogłasza sesję egzaminacyjną? A tu zaliczenia jeszcze nie ma.

Świetnie !! Franciszek mówił aby nie oceniać, każdy z nas, kto chce może być chrześcijaninem, jak to powiedział Bp Ryś , albo wierzymy w Chrystusa albo sie rozwiążmy , i po ptokach... Dodałbym, niech wydzielą się betony kościelne is stworzą PISochrześcijanizmpolski. Zostawmy Polskę Młodym, oni rozumieją przekaz Papieża. Interpretacja Betonowa zbędna.

"Młodzi rozumieją przekaz papieża", czyli rozumieją Ewangelię bo Franciszek niczego nowego nie tworzy, on jedynie na dobrym poziomie interpretuje Ewangelię Mam taką nadzieję i daj Boże aby tak było, narazie proponuję wyważoną ostrożność. Nie wiem co mnie podkusiło i poczytałem trochę komentarzy pod podobnymi artykułami na WP i ONET.Piszą tam przecież przeważnie młodzi. I co? Ręce opadają momentami i wcale nie chodzi mi o ortografię. Nawet nie proponuję tej lektury.

Sądzę, że profesor Sławek mógłby jeździć ze swoim szlachetnym przesłaniem za granicę: do Paryża, Brukseli a zwłaszcza do Lyonu. Polacy - jak wiadomo- to ksenofoby i antysemici - lud twardego karku, surowy i ponury. Tutaj nauczanie pana profesora nie zyska poklasku. Tutaj obcokrajowców gonią i biją, czego zapewne doświadczyli młodzi ludzie z całego świata odwiedzający Polskę w ostatnich dniach ( spotkanie z dzikim ludem zamieszkującym tereny pomiędzy Bugiem a Odrą musiało spowodować traumę u tysięcy Azjatów i Afrykanów a samego papieża Franciszka zapewne przygnębiło i wyczerpało ). Dlatego też pilnie jak powietrza potrzebujemy tutaj nad Wisłą emigrantów. Oni nauczą nas jak kochać bliźniego swego. https://www.tygodnikpowszechny.pl/rfn-przemoc-w-obozach-33847

z plainduncan nie odważę się dyskutować, bo ogłosił tu prawdę niemal absolutną, wszystko wie, wszystkiego jest pewien, wszystko ma poustawiane, proste?. Kiedyś poeta krakowski opisał to tak: "Niech na całym świecie wojna byle polska wieś zaciszna, byle polska wieś spokojna". To taka filozofia ówczesnych galicyjskich chłopów. Znam ją, ale mi nie odpowiada. No i kurcze, odchodzę nadal z kupą wątpliwości i pytań. Oj namieszał ten papież, namieszał...

Dlatego też chętnie podpieram się autorytetami ( nieprzypadkowo zacytowałem Tygodnik P. ). Papież Franciszek omówił wiele kwestii, a akurat temat emigrantów został ledwo zaznaczony. Z lektury tekstu pana profesora Sławka - podobnie zresztą jak w przypadku komentarzy ekspertów TVN & co - można odnieść wrażenie, że papież głównie mówił o emigrantach. No bo jak wiadomo papież ten, czy też jakikolwiek inny, może się mylić w kwestii aborcji, eutanazji, antykoncepcji i in-vitro, ale w kwestii emigrantów papież jest nieomylny. Amen

Rzadko się z Panem zgadzam, jednak tym razem - bez zastrzezeń:)))

No, ta tonacja bardzo mi odpowiada. Przeczytałem artykuł prof Sławka powtórnie - przed chwila - i nie odnoszę wrażenia, że przypisuje on papieżowi nadmiar treści o emigrantach. Proponuje powtórną lekturę również. Moim zdaniem jest to artykuł wskazujący na przyczyny obecnego stanu w Europie, mało tego wskazani są również winowajcy - ja bym ich listę rozszerzył. Natomiast zgadzam się, że papież wcale nikogo nie zrugał, nie wykazał błędów, a o emigrantach wspomniał omawiając uczynki miłosierdzia co do duszy i co do ciała. To nic nowego, ja to pamiętam z religii, to że jest przy tym wspaniałym interpretatorem Ewangelii, mówi prosto i zrozumiale to nie jego wina. Proponuję przyrównać jego mowę do drętwomowy tzw listów pasterskich naszych biskupów :) No! I co? Święta racja, to robota "naszych" mediów i co niektórych "ekspertów" dziennikarskich. Więcej wyczytali miedzy wierszami niż w wierszach było napisane. Ja tego papieża oglądałem raczej mało - nie znoszę tego triumfalizmu tłumów [tańce, okrzyki itp]. Raczej go słuchałem w radio i czytałem. To jest wielki pasterz, ksiądz, kaznodzieja. On tak po prostu "z rękawa" potrafi przełożyć najdrobniejszy fragment Ewangelii na język współczesny i umieścić w realiach dnia dzisiejszego, bez materiałów pomocniczych. To jest Mistrz. A to, że prawda którą głosi kłuje wielu, więc z nim nie dyskutują tylko go atakują, podnoszą krzyk. A czemu krzyczą? Bo słyszą prawdę o sobie i boją się, psuje im dobre samopoczucie, każe im rozwalić mury którymi się obwarowali i wymachują parasolkami i korygują Ewangelię dostosowując do własnego stanu umysłu. Uwielbiają nie Boga tylko swojego guru tu na Ziemi, bo obiecał im zbawienie i zwolnił ich z myślenia. Myślę, że papież Franciszek jest papieżem na nasze czasy i tyle.

Mnie osobiście papież Franciszek bardziej przekonuje tym co robi ( autentyczne, bezpośrednie, serdeczne relacje z ludźmi poparte pięknymi gestami ) aniżeli tym co mówi. Podziwiam redaktorów Tygodnika Powszechnego, którzy niemal z każdego zdania naszego papieża ( bo to przecież nasz papież jest ) próbują wyciągnąć jakąś głębię. Papież Argentyńczyk jest wspaniałym duszpasterzem, a przy tym kryształowo czystym i prawym człowiekiem. To są całkiem niezłe kwalifikacje, chyba nawet pierwszorzędne, na głowę Kościoła katolickiego. Tak sądzę choć niektóre wypowiedzi papieża znajduję jako mało precyzyjne czy też niejasne. Ale z tą komunikacją nie jest chyba źle skoro dobrze papieża odczytują ludzie młodzi oraz ... Bernie Sanders ( trochę szkoda, że nie on zostanie prezydentem USA ). Cóż, trzeba się za papieża modlić - tym bardziej, ze sam często o to prosi.

Trzeba się za niego modlić i to dużo bo za nim jakaś dziwna przestrzeń pusta się zrobiła. Jego pomocnicy kryją się za nim i raczej marnie go naśladują. Ten który pasował do niego - w słowach i czynach - właśnie odszedł i też Franciszek. Za tego zmarłego Franciszka też należy się modlić, nieprawdaż? Ja będę...

...bo to jest analiza na poziomie Drogi Prawdy, a nie ideologiczne manipulacje "prawdą" dla rozprawy z rzeczywistymi, czy urojonymi "wrogami"(w istocie-własnymi kompleksami i obsesjami). Problem Europy (jej istotnej jedności ducha), jest b. złożony i trudno tu stawiać jednoznaczną diagnozę zagubienia tegoż ducha(szczególnie w ostatnim czasie). Może warto tu zestawić słowa Apostoła i min. Becka w Sejmie na niemieckie ultimatum wojny: "pokój Chrystusowy, który przewyższa wszelką rzecz na ziemi", to nie "pokój cmentarzy" jako skutek absolutnego konformizmu i irenizmu-kanapowego wygodnictwa i jakiegoś prze-życia danego nam czasu. "Polska nie zna pojęcia: pokój za wszelką ceną". Choć pozostaje otwarte pytanie o istotę "polskiego honoru" stojącego ponad dobrem pokoju(brak zbrojnego konfliktu). Kto rozumie, że honorem jest przede wszystkim Krzyż-walka o dobro kosztem najgorszego upodlenia-absolutna kenoza, na jaką zdobywa się Bóg w ludzkim ciele? Kenoza to cena spełnionej miłości, miłości, którą my, ludzie, nierozumiemy. Ale do niej dorastamy. Dorastamy do tego także wspólnie-jako naród. Ale naród nie tyle w wymiarze etnicznym, co pewnego moralnego wyboru-to fundament wspólnoty Kościoła. "Polskość" to niekoniecznie opcja etnicznej, atawistycznej ksenofobii; to może być także opcja Narodu Wybranego jako zaczyn Kościoła Powszechnego. Tym bardziej że we Francji, tej "najstarszej(europejskiej)Córze Kościoła", do kościołów młodzi ludzie wchodzą nawet i z psami(choć po europejsku-na smyczy), bo to dla nich tylko jeszcze jedna przestrzeń "masowej imprezy", gdzie doswiadczenie sakralne uzyskuje się za pomocą środków narkotycznych. "Religia opium dla ludu"?-do dziś zburzenie Bastylii 14 lipca 1789 jest we Francji świętem narodowym. Wyzwolenie spod "jarzma feudalizmu", jest także wejściem Europy na drogę "ludycznej wolności", na straży której stoi gilotyna. Czy to ma być przesłanie dla Wspólnej Europy?

"Więcej takich tekstów w TP..." [jak prof Sławka oczywiście]. Bardzo dobry postulat, z tym się zgadzam. Natomiast ten tekst [ komentarz Nejno] to też wspaniały przykład na język, którego papież napewno nie stosuje. Irenizm kanapowy, atawistyczna ksenofobia... A po co te dziwaczne twory językowe? Nie można pozostać przy normalnym języku polskim? Ponadto muszę się z przykrością przyznać, że nie bardzo potrafię odczytać myśl autora, nie czuję klarowności. Można mi oczywiście zarzucić że zbyt mało szkół skończyłem, ale to i tak nie usprawiedliwia autora.

mojego "zadziwienia rzeczywistością" i niemocy że "wiem, ze nic nie wiem"-filozofii, której uczy się każdy (refleksyjny) człowiek w akademii życia.Ale na te zadziwienie i niemoc, z judeochrześcijańskiego Objawienia płyną pewne intuicje, które jednak nie nadają się na przekazanie w konfekcji akademickiego dyskursu. Chrześcijaństwo to przede wszystkim "zwykła robota"(uczciwe, ofiarne i radosne życia) a nie jakieś "intelektualne wyżyny". Więc i ja próbuję coś na ten temat powiedzieć, choć w odróznieniu od papy Franciszka, jestem "nikim", więc na proste słowa nikt by nie zwrócił uwagi. Jednak przede wszystkim próbuję coś "robić"(i to jako "wariat" i "pomyleniec"), a nie tylko "gadać". A że trochę mi ta opinia "odmieńca" dolega, to piszę od czasu do czasu. by dać sobie upust-czasem człowiek musi, bo inaczej się udusi. Mam swój balast, który zrzucam pisząc na tym, czy innym forum;być może obciążam tym drugich-sorry. Więc od czasu do czasu napiszę pewnie jeszcze coś,i to nieskładnie, że "wiem, że nic nie wiem", ale że jest Krzyż, w ktorym objawia się cała Boża madrość, która przekracza wszelką ludzką mądrość-też tą akademicką. Na razie przestaję pisać(gadać), bo jadę coś konkretnego robić. Na razie...

Przepraszam, nie wiedziałem, że mam do czynienia z "odmieńcem", wycofuję wszystko. Niech pan wraca Panie Jarosławie! :)))) Jeszcze się pośmiejemy.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]