Reklama

Bukareszt: lider za kratami

Bukareszt: lider za kratami

03.06.2019
Czyta się kilka minut
W Rumunii, której władze od 2016 r. podążały drogą konfliktu z Brukselą, doszło do politycznego trzęsienia ziemi.
N

Najpierw w wyborach do Parlamentu Europejskiego rządząca Partia Socjaldemokratyczna (PSD) dostała 23 proc. głosów – co oznacza, że jej poparcie w ciągu trzech lat stopniało prawie dwukrotnie. Bardzo dobry wynik uzyskały Partia Narodowo-Liberalna, z której wywodzi się prezydent Klaus Iohannis (28 proc.), i nowa siła w tamtejszej polityce, którą jest koalicja ugrupowań proeuropejskich i antysystemowych – Związku Zbawienia Rumunii i Partii Plus (23 proc.). W odbywającym się równolegle referendum obywatele odrzucili rządowy projekt reformy wymiaru sprawiedliwości.

Następnego dnia rumuński odpowiednik polskiego Sądu Najwyższego podtrzymał wyrok 3,5 roku dla szefa PSD: Liviu Dragnea został skazany za fikcyjne zatrudnienie działaczek partyjnych, gdy był szefem samorządu w rodzinnej prowincji. W drodze do więzienia towarzyszył mu fetujący tłum. Dragnea, na którym wcześniej ciążył wyrok w zawieszeniu za wyborcze nadużycia, od chwili objęcia władzy próbował przejąć kontrolę nad wymiarem sprawiedliwości i związać ręce organom zwalczającym korupcję. Wywołało to potężny sprzeciw społeczny. Konflikt z Komisją Europejską pchnął go w stronę anty- unijnego i konserwatywnego populizmu. Teraz, po upadku Dragnei, PSD bez wątpienia zmieni kurs w polityce europejskiej. Liderzy PSD wiedzą już, że w ich kraju polityka konfrontacji z Unią nie przynosi efektów. A przed nimi wybory prezydenckie i parlamentarne. ©

Czytaj także: Piotr Oleksy: Kusząca wizja nowej "trzeciej drogi"

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]