Reklama

Brytyjski premier ciągle przegrywa? To tylko pozory

Brytyjski premier ciągle przegrywa? To tylko pozory

28.10.2019
Czyta się kilka minut
Z minionego tygodnia, który miał być przełomem w brytyjsko-unijnych konwulsjach zwanych brexitem, zostały wyłącznie konwulsje.
W

Wciąż nie wiadomo, kiedy brexit nastąpi. Wygląda jednak na to, że premier Boris Johnson przemieszcza się z politycznego piekła do nieba ruchem konika szachowego – i że te przedziwne manewry zaczynają przynosić skutek.

Na razie jest w czyśćcu. Po pierwsze, wynegocjowaną przez niego umowę z Unią przyjęła Izba Gmin, co jest jego wielkim osiągnięciem. Posłowie przegłosowali również procedury uniemożliwiające brexit 31 października, jednak fakt, że premier zdołał znaleźć większość dla umowy, jest znaczący. Po zgodzie Unii na przełożenie brexitu Johnson będzie dążył do rozpisania wyborów jeszcze przed świętami licząc, że uzyska w nich mandat do wyprowadzenia kraju z Unii na swoich warunkach. Wybory prawdopodobnie wygra – i po nich z Izbą Gmin w nowym składzie będzie miał więcej swobody.

Jeśli plan się powiedzie, Johnson urósłby do rangi politycznego Houdiniego, któremu udało się umknąć spod topora parlamentarzystów i okiełznać brexit – zjawisko wymykające się najtęższym umysłom na Wyspach i wszędzie indziej.

Rzecz w tym, że Partia Pracy i Szkocka Partia Narodowa już zapowiedziały, że nie poprą rozwiązania parlamentu, zanim ostatecznie nie zostanie pogrzebana możliwość wyjścia Londynu z Unii bez umowy. Jeśli Johnsonowi nie uda się rozpisać wyborów w tym roku, zapewne zawiesi debatę nad umową, za opóźnienie obwiniając – słusznie – parlament. Tak czy inaczej, to on będzie politycznym zwycięzcą tej rundy brexitu. ©

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]