Reklama

Bożyszcza na zgliszczach

Bożyszcza na zgliszczach

01.06.2003
Czyta się kilka minut
A

A mój syn albo zauważył gdzieś wcześniej plakat artystki, albo jego myśl weszła w jakiś zupełnie dla mnie niepojęty meander, dość, że po swojemu, czyli ni stąd, ni zowąd, powiedział:

- To powinna być Maryja Rodowicz, a nie Maryla.

Parsknąłem.

Tak, przyznaję się: parsknąłem, bo wydało mi się zabawne to, co powiedział. Przesłuchaniu też go zaraz poddałem, ale nie pytałem „Kto cię tego nauczył” ani „Jak śmiesz tak mówić”.

- Skąd ci to przyszło do głowy? - spytałem.

A mój syn tylko wzruszył ramionami, zaś jego myśli popłynęły prawdopodobnie już za siedem innych meandrów. Cisnąłem go jednak, bo ciekawość to ledwie pierwszy stopień do piekła i łatwo się jeszcze zawrócić. W końcu wyjaśnił nie kryjąc zniecierpliwienia:

- Po prostu lepiej znam to imię, niż Maryla.

Rzeczywiście, proste. I skoro Amerykanie mają swoją „Madonnę”, czemu my nie...

4755

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]