Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Boska Różnorodność

Papież Franciszek często robi przełomowe dla Kościoła rzeczy bez głośnych zapowiedzi, niejako przy okazji. Właśnie mamy do czynienia z kolejnym takim przełomem.

Reklama

Boska Różnorodność

Boska Różnorodność

11.02.2019
Czyta się kilka minut
Papież Franciszek często robi przełomowe dla Kościoła rzeczy bez głośnych zapowiedzi, niejako przy okazji. Właśnie mamy do czynienia z kolejnym takim przełomem.
Franciszek uczestniczy w międzyreligijnym spotkaniu dla pokoju w Dhace w Bangladeszu, 1 grudnia 2017 r. OSSERVATORE ROMANO / EIDON / FORUM
O

Okazją była wizyta w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W jej trakcie papież podpisał wraz z wielkim imamem uniwersytetu Al-Azhar deklarację „O ludzkim braterstwie”. Zawiera ona wiele ważnych i ciekawych wątków społecznych, politycznych i religijnych. Ale z punktu widzenia katolickiego podejścia do religii rewolucyjny jest jeden akapit.

„Wolność jest prawem każdej osoby: każda jednostka cieszy się wolnością wyznania, myśli, wyrażania i działania. Pluralizm i różnorodność religii, koloru skóry, płci, rasy i języka jest chciany przez Boga w Jego mądrości, poprzez którą stworzył on ludzi. Ta właśnie Boska mądrość jest źródłem, z którego wypływa wolność wyznania i wolność do bycia różnymi. Stąd należy odrzucić przymus przynależności do konkretnej religii lub kultury, jak również narzucanie kulturowych sposobów życia, których inni nie akceptują” – czytamy.

Ku wolności...

14918

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

„Kluczowe jest jednak to, że papież wraz z imamem uznają, że to Bóg chce wielości i różnorodności religii” Jak mnie leczą takie teksty. Nie twierdzę, że Bóg chce czy nie chce, ja jestem za mały na takie osądy, ale co innego papież czy imam, oni to wiedza, zadzwonili, pogadali, a Bóg wszystko im wyłożył, kawa na ławę i gotowe. Jaka szkoda, że wcześniej nie znali do Niego numeru. No i ten kawałek o przymuszaniu, czyli już nie będzie się chrzcić niemowląt? Religi nie będzie się uczyć w szkołach świeckich? Jeśli są słowa, które coś znaczą, muszą za nimi iść czyny, inaczej nie ma się czym ekscytować. „Kościół katolicki nic nie odrzuca z tego, co w religiach owych prawdziwe jest i święte” Tak, tymczasem świstaki zawijają czekoladkę w sreberka. Poduma taki teolog katolicki, pochyli się nad świętościami pogan i dozna olśnienia. O ten kawałek Koranu jest fajny, to go sobie dostosujemy do naszych potrzeb, a ten jest fee, oj to sobie go darujemy. Nasz papież JP II napisał też, że droga do nieba wiedzie jedynie przez Kościół Katolicki i wszystko na temat. Zamiast kręcić, jasno trzeba powiedzieć, że nasza wiara prosto od Boga jest nam dana, a inni sobie ją wymyślili. Z logiką nie jest u nas specjalnie dobrze, zresztą nie jesteśmy w tym odosobnieni. Jak się maja kwestie wiecznego zbawienia, możliwego do osiągnięcia jedynie poprzez akt miłosierdzia i miłości boskiej, a wyznaczaniem ścieżki będącej warunkiem osiągnięcia wiecznej szczęśliwości przez ojców kościoła. Gdy sobie tak analizuję te wszystkie gierki i filozoficzno-teologiczne przepychanki, myślę sobie, że najmniej krwi Bogu psują jednak ateiści. Nie wzywają jego imienia na daremno, przyjmują z pokora świat jaki stworzył z całym dobrodziejstwem inwentarza, nie chandryczą się z nim o szczęście, zdrowie, majątek i pogodę. Nie toczą bitew i nie mordują się wzajemnie z jego imieniem na ustach.

jak to w korpo

Dobry tekst. Bardzo aktualny. Pozwala bardziej zrozumieć pontyfikat Papieża Franciszka. I zachęca nas do głębszego zamyślenia i do odkrywania coraz to nowych horyzontów wiary.

Takie postawienie sprawy jest jak "zatrzymanie Słońca, a poruszenie Ziemi". I słusznie.

a i Autor też rozważa;-) dobre macie układy z tym Bogiem

takie spotkania to na pewno jeden skutek mają - taki mianowicie, że ewentualni jeszcze wierzący uczestnicy muszą sobie zdać sprawę z tego, jakim picem na wodę i fotomontażem jest ich przekonanie o wyjątkowości i wyższości własnego wyobrażenia o Bogu i religii - a czy z tego później jakiekolwiek dobre efekty dla owieczek wynikają - wątpię, mnie ta impreza przypomina raczej spotkanie delegacji karteli narkotykowych w celu negocjacji podziału rynków i ustalenia zasad zawieszenia broni

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]