Reklama

Bóg aż do bólu konkretny

Bóg aż do bólu konkretny

08.11.2021
Czyta się kilka minut
Dlaczego Bóg robi tak wiele, żebyśmy w Niego nie wierzyli. Gdzie tkwi przyczyna takiego odpychania Boga?
W

W liturgii słowa w przedostatnią niedzielę roku kościelnego powtarzamy refren: „Strzeż mnie, mój Boże, Tobie zaufałem”. Przed kim Bóg powinien nas strzec? Oczywiście przed wrogami. Przede wszystkim przed demonami i ludźmi, którzy im ulegli, dali się opętać z własnej i niewłasnej woli, następnie przed chorobami, losowymi wypadkami, czyli przed wszystkim, co obrzydza nam życie. A już byłoby najlepiej, gdyby Bóg skuteczniej bronił nas przed śmiercią.

Ale jak śmierć już się o nas otrze, kiedy grzebiemy swoich bliskich, próbujemy udawać, że taki obrót życiowych spraw nas nie dotyczy. Co prawda nie tyle wiemy, co słyszeliśmy, że jeden z nas, Jezus Chrystus, powstał z martwych, ale te opowiadania brzmią jak jeszcze jedna bajka dla mało zorientowanych w naukach przyrodniczych. Bywa jednak i tak, że, nawet jeśli o tym głośno nie mówimy, chciałoby się, jak mówi papież Franciszek, wykrzyczeć Bogu prosto w twarz, dlaczego robi wszystko, czy tak wiele, żebyśmy w Niego nie wierzyli. Gdzie tkwi przyczyna takiego odpychania Boga?

Papież Franciszek mówi: „Nie zawsze wierzymy, że Bóg może być tak konkretny, że działa przez kogoś znanego, jak sąsiad, przyjaciel, krewny, że może nas zaprosić, byśmy pracowali i pobrudzili sobie ręce razem z Nim, w Jego Królestwie, w tak prosty sposób. Nieraz zachowujemy się jak mieszkańcy Nazaretu, wolimy Boga na odległość: miłego, dobrego, wspaniałomyślnego, ale odległego, takiego, który nie przeszkadza. Bowiem Bóg bliski i codzienny, przyjaciel i brat wymaga od nas, byśmy nauczyli się bliskości, codzienności, a przede wszystkim braterstwa”.

A filozof Tomasz Stawiszyński dopowiada: „Ignorowanie straty, smutku i lęku nie sprawi, że znikną. Wręcz przeciwnie – wrócą do nas, być może przysparzając jeszcze większych cierpień. Zamiast tego, lepiej postrzegać je jako naturalny składnik ludzkiego doświadczenia, taki sam jak radość, miłość i piękno”. Na innym miejscu dodaje: „Wydaje mi się jednak, że w porównaniu z tą dzisiejszą kapitalistyczną kulturą, szeroko rozumiane chrześcijaństwo, abstrahując od wszystkich aktualnych problemów Kościoła, od jego ciemnego oblicza, jest jednym z ostatnich bastionów realistycznej antropologii. Przechowuje ono obraz człowieka jako istoty ułomnej, ograniczonej, niepełnej, a pragnienie wszechmocy ukazuje jako coś, z czym trzeba obchodzić się ostrożnie. Tymczasem kapitalizm dopuszcza ich istnienie w bardzo ograniczonym zakresie, bo całkowicie zanegować się ich nie da, a jednocześnie patologizuje. Żałoba, lęk, smutek są definiowane jako stany będące wynikiem zaburzeń psychicznych i innych defektów, które można na różne sposoby skorygować”. Czyżbyśmy zapomnieli, że „Moc doskonali się w słabości”? ©


Tomasz Stawiszyński: Wyznawcy teorii spiskowych, antyszczepionkowcy i populiści nie są osobami niespełna rozumu. W imię bycia akceptowanym, obdarzanym zaufaniem i poczuciem bezpieczeństwa można poświęcić coś takiego jak prawda.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]