Reklama

Ładowanie...

Blondynka i psy

24.06.2013
Czyta się kilka minut
Petra Nečasa nazywano w Czechach „Panem Czystym”, bo zapowiadał walkę z korupcją. Tymczasem to właśnie oskarżenia o korupcję obaliły jego gabinet.
W

W ostatnich dniach Czechy, podobnie jak Polska, zmagały się z upałami: 35 stopni w cieniu dawało się we znaki mieszkańcom Pragi. „Sami jesteśmy sobie winni – przyznawali eksperci. – Za dużo betonu, za mało zieleni”. Za to w największej w historii demokratycznych Czech aferze korupcyjnej do winy nie przyznaje się nikt.
W SPOKOJNE, GORĄCE LATO
Jedynie generał Milan Kovanda, uhonorowany wieloma odznaczeniami weteran misji NATO w Afganistanie, po zatrzymaniu przez policję przyznał, że nadużył swych uprawnień jako szef wywiadu wojskowego, gdy zlecał śledzenie żony premiera na wniosek szefowej jego gabinetu. Dlatego – jako jedyny z grupy zatrzymanych – wyszedł na razie na wolność. Inni pozostają w areszcie i twierdzą, że są niewinni. Ostatnio pojawiło się pytanie, czy... dołączy do nich premier Nečas – właściwie teraz już eks-premier i zwykły poseł. Inna sprawa...

9756

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]