Reklama

Białoruska wpadka

Białoruska wpadka

29.06.2010
Czyta się kilka minut
Przypadkiem Białoruś stała się jednym z centralnych motywów prezydenckiej debaty. Trudno zgadnąć, dlaczego współprowadząca ją dziennikarka ze wszystkich spraw dotyczących polityki zagranicznej wybrała Mińsk i polską mniejszość. Wydawałoby się, że dla Jarosława Kaczyńskiego, który chce kontynuować dzieło brata - a polityka wschodnia była znakiem firmowym tamtej prezydentury - takie pytanie to pole do popisu. Jednak kandydat PiS zaproponował, by o Białorusi rozmawiać z prezydentem Rosji. Po debacie Kaczyński bronił się, przywołując porozumienia helsińskie. Kłopot w tym, że od porozumień helsińskich jest OBWE, a nie rozmowy prezydentów dwóch państw na temat trzeciego leżącego między nimi - to się musi źle kojarzyć.
K

Kaczyński zapewne nie myśli tego, co powiedział. Po prostu chwilę wcześniej Komorowski wspomniał o zaproszeniu Miedwiediewa do Polski, jego konkurent chciał się do tego odnieść i pokazać, że jest otwarty na rozmowy z Rosją. Celował dobrze, ale przestrzelił. Wpadka, która pokazała brak rozeznania w sprawach wschodnich. Kandydat PiS jednym nieroztropnym zdaniem podważył politykę jagiellońską, z której politycy tej partii byli dumni.

462

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]