Reklama

Bezkarna nienawiść

Bezkarna nienawiść

09.05.2016
Czyta się kilka minut
„KOD, Nowoczesna, GW, Lis, Olejnik i inne ladacznice – dla was nie będzie gwizdów, będą szubienice” – z takim transparentem kibice Legii przyszli na niedzielny mecz.
 Transparent zawieszony przez kibiców Legii Warszawa podczas 35. kolejki Ekstraklasy. Warszawa, 08.05.2016 r. / Fot. Andrzej Iwanczuk/REPORTER
Transparent zawieszony przez kibiców Legii Warszawa podczas 35. kolejki Ekstraklasy. Warszawa, 08.05.2016 r. Fot. Andrzej Iwanczuk/REPORTER
Z

Zdjęcia transparentu pojawiły się m.in. na profilu facebookowym Marszu Niepodległości – tego, który 11 listopada gromadzi „patriotów”, z racami i pod hasłem „Polska dla Polaków. Polacy dla Polski”, świętujących odzyskanie niepodległości. „Dziękuję wszystkim, którzy przyczyniają się do budowania tożsamości i serdecznych więzi łączących całą polską wspólnotę” – pisał do nich ostatnio prezydent Duda.

„Nie przyjmiemy żadnych ustaw o mowie nienawiści i tym podobnych wynalazków” – mówił 2 maja, w Dzień Flagi RP, Jarosław Kaczyński. Odwołując się do symboli narodowych, które – jak przyznał – „mają budować jedność”, tłumaczył, że „Polska powinna być wyspą wolności nawet wtedy, jeśli wszędzie indziej ona będzie ograniczona”. I postulował, że miejsce tolerancji powinna zająć wolność: „Byliśmy kiedyś wyspą tolerancji w Europie, a teraz powinniśmy być wyspą wolności. (...) To jest nasz sztandar. To jest nasza moralna siła”.

 Transparent zawieszony przez kibiców Legii Warszawa podczas 35. kolejki Ekstraklasy. Warszawa, 08.05.2016 r. / Fot. Andrzej Iwanczuk/REPORTER
Transparent zawieszony przez kibiców Legii Warszawa podczas 35. kolejki Ekstraklasy. Warszawa, 08.05.2016 r. / Fot. Andrzej Iwanczuk/REPORTER

Zbyt mocne słowa, by ich autorowi przypisać tylko cynizm. Mówiąc, że możemy zapomnieć o prawnokarnym zwalczaniu mowy nienawiści, a tolerancję zastąpić (!) wolnością, to tak, jakby powiedzieć, że od teraz w Polsce można bezkarnie skandować: „Je...ć Murzynów” i wypisywać na murach hasła typu: „Palić gejów”. To tak, jakby zignorować fakt, że największe zbrodnie poprzedzały właśnie słowa. I to tak, jakby powiedzieć, że setki inicjatyw mających zapewnić bezpieczeństwo mniejszościom – zarówno rządowych (m.in. powołanie w policji wojewódzkich koordynatorów ds. walki z przestępstwami motywowanymi nienawiścią w 2014 r., zorganizowanie przez Rzecznika Praw Obywatelskich Okrągłego Stołu ds. mowy nienawiści w 2015 r. czy choćby tegoroczny finał białostockich śledztw – 102 osoby zatrzymane i ok. 200 zarzutów postawionych za nękanie cudzoziemców i podpalanie ich mieszkań), jak pozarządowych – nic nie znaczą.

O bezpieczeństwie mówił też prezes Kaczyński: „Polacy oczekują dziś od państwa bezpieczeństwa, wolności i równości, i sprawiedliwości”. Na co można odpowiedzieć: Tak, Panie prezesie, podobnie jak wszyscy inni obywatele naszego kraju. Tyle że swoimi słowami odebrał Pan to bezpieczeństwo mniejszościom.  ©℗

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Anna Goc, fot. Grażyna Makara
Dziennikarka, reporterka, redaktorka działu Kraj „Tygodnika Powszechnego”. Doktorantka na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Współpracowniczka Instytutu Dziennikarstwa,...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Pamietam mot Wałęsy: stłucz pan termometr, nie będziesz miał goraczki:)) Prawne zamkniecie ludziom ust nie zlikwiduje agresji, która czują. Ta agresja natomiast i tak się wyleje. Gorzej, bo w konkretnych czynach. Predzej spodziewałabym się swietego Mikołaja na białym koniu, niż tego, ze zgodze się z prezesem Kaczyńskim! Mam na myśli wyłącznie słowne obrażanie niemiłych osób. Kary za tzw. groźby karalne powinny być z pewnością utrzymane. Co innego jest krzyknąć na pania Olejnik: ty lad...co, co innego grozić jej szubienicą.

My tutaj na forum, możemy pomstować, krzyczeć i popłakiwać. I tak nie jesteśmy w stanie niczego zmienić. Zjawisko narastało od lat przy odwracaniu głowy przez polityków, cichym przyzwoleniem ze strony "autorytetów" (kilka lat temu tacy jeszcze byli). Winni są wszyscy: ci z czołówek gazet, ci z ambon, policja, sądy .... i tak można wymieniać , ale po co? Oczekuję teraz na jakąś spektakularną akcję zakończoną śmiercią "wroga narodu". Tylko czy to coś zmieni? Faszyzujących "inteligencików" zaprasza się do telewizji i radia. Prymitywy w szalikach palą race pod ołtarzem na Jasnej Górze (jasne ofiara pewno była słuszna). sam naczelny arcywielebny wymyśla inaczej myślącym Nikomu to nie przeszkadza. Papieża Franciszka mamy gościć? Po co? Ja nie widzę sposobu na zakończenie tego. Pora umierać.

Absolutnie się z Panem nie zgadzam. Nie wolno kapitulować i tak sobie umierać. I nie wolno szukać winnych wokół siebie, z siebie samego zrzucając wszelką odpowiedzialność. WSZYSCY JESTEŚMY WINNI! Wszyscy odwracaliśmy wzrok i pozwalaliśmy na to, początkowo małe, zło. Nie braliśmy do siebie, do serca słów Marka Edelmana o złu, które może urosnąć. A raczej, wiedząc, że są słuszne, wypieraliśmy je ze świadomości, woląc spokojnie żyć i udawać, że nie widzimy, jak mowa nienawiści się zagnieżdża w publicznej narracji, aż przestaje być czymś wstydliwym, a staje się ostentacyjną. I teraz, gdy jest już, jak się zdaje, za późno, gdy już faszyzm puka do naszych drzwi, mamy powiedzieć: "trudno, nic się nie da zrobić"?! Przekroczmy strumyk własnej niemocy i wypłyńmy na szerokie wody wolności! Prawdziwej wolności, a nie takiej, o jakiej mówi poseł Jarosław Kaczyński. Zacznijmy wreszcie wrzeszczeć, protestować. Podpiszmy się wszyscy pod słowami do tego nieszczęsnego posła, jak te: NIE MA ZGODY NA PAŃSKĄ MOWĘ NIENAWIŚCI! PAN BIERZE NA SIEBIE ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA OFIARY PRZEMOCY TĄ NIENAWIŚCIĄ POWODOWANEJ, ROZPALANEJ PRZEZ SŁOWA TAKIE JAK PAŃSKIE, TYLEŻ IDIOTYCZNE CO ARCY-CYNICZNE, SŁOWA Z 2 MAJA 2016 ROKU O ZASTĘPOWANIU TOLERANCJI WOLNOŚCIĄ, LEKCEWAŻĄCO NAZYWAJĄCE PRÓBY PRZECIWDZIAŁANIA MOWIE NIENAWIŚCI "WYNALAZKAMI" - PAN BĘDZIE ODPOWIEDZIALNY ZA SKUTKI TEJ OBRZYDLIWEJ MOWY GODNEJ HERSZTA GANGU PRZEBRANEGO W SZATY LUDOWEGO TRYBUNA.

O, przepraszam! Od lat 90-ych demaskuje, krzycze, wygrazam i straszę środowiskiem, które najpierw zrzeszyło się w bandzie o nazwie Porozumienie Centrum, potem skaptowało niejakiego Wałęsę i jego miliony fanów, potem przechrzcilo się na (Bez)Prawo i (Nie)Sprawiedliwość, aby nieustannie i krok po kroku siegać po władze w celu faszyzacji kraju. Moja rodzina podzieliła się przez nich: ja zostałam w kraju, reszta wyjechała w 2005 roku za granicę nie chcąc wegetować w warunkach władzy PiS-owskiej. Dziś smieja mi się w nos i pokazują zyg-zyg. Nauczona więc doświadczeniem powiadam: nie ma możliwości droga protestów społecznych pozbyć się tego wrzoda. Wrzód należy wyciąć, spuścić z wodą do kanalizacji i wykreować odpowiednie zabezpieczenia na przyszłość.

Oj Pani Kalino16, chyba się Pani zdenerwowała. Ale rozumiem nastrój. Popieram, nawet te słowa o wrzodzie. Tylko jeszcze proszę mi podpowiedzieć jak to mam zrobić, poza wrzeszczeniem, wygrażaniem, pluciem itd? No i zadeklaruję, że tak zaraz nie będę umierał, w tej sytuacji.

Hy, hy...nie mogę, Panie Melchiorze, bo mi moderator wytnie post:)) Pamiętam natomiast czasy, kiedy wydawało się, ze nie ma zadnej nadziei, a jednak cos robiliśmy, w swoim gronie klęlismy jak szewcy, była Pomarańczowa Alternatywa, ale przede wszystkim było hasło Jacka Kuronia: nie palcie komitetów, zakładajcie własne! I ja się wychowałam politycznie w takiej poetyce. Proponuję tworzyć alternatywną sfere publiczną, zadnych kontaktów, zadnych pertraktacji, żadnego wspólnego udziału w czymkolwiek. Absolutny bojkot. Proszę zwrócić uwagę, ze w ten sam sposób przez lata postępowali PiS-owcy bojkotując państwo i jego władze. Uwazam, ze to jest dobry sposób. Nie daje władzy z dnia na dzień, ale osłabia junte.

Po pierwsze - nie nawołujemy do przemocy (spuszczenie z wodą do kanalizacji nie godzi się nam); po drugie - ukaranie przywódców wykorzystujących lęki i złe emocje ludzi dla swych politycznych celów nie rozwiąże istoty problemu, którym jest pytanie: skąd się te emocje i agresja biorą? Społeczeństwo (w de facto - jego "elity") nawaliło w tym sensie, że nie raczyło zadać sobie tego pytania przez ten cały czas, gdy Pani krzyczała i wygrażała (za co szacun!), i zastanowić jak zająć się środowiskami zagrożonymi uległością wobec pokusie ksenofobii i ucieczki w nacjonalizm. które są w rzeczywistości ofiarami różnych "ludowych trybunów" i nacjonalistycznej części kleru katolickiego (zdaje się, że dość licznej części) i stają się ich marionetkami, świadomie czy nie. Pozdrawiam

"Rozmemłanie" i samozadowolenie poprzedniej ekipy jest faktem. Niemniej nie czas załować róż, gdy ploną lasy. Nie czas snuć refleksji socjologicznych nad przyczynami niezadowolenia społecznego, choćby dlatego, ze te przyczyny były i są bardzo glosno artykułowane. Dzis dokonuje się rekami tych "niezadowolonych" rewolucja, która może nas wszystkich drogo kosztować, jak kazda rewolucja zresztą. Proszę wspomnieć Toqueville,a, który zauważył już dawno, ze ludzie zaczynają się burzyć nie wtedy, kiedy im źle, ale wtedy, kiedy zaczyna im się poprawiać. Szkoda, ze nikt nie sięgnął do tego klasyka zastanawiając się nad przyczynami "rewolucji" PiS-owskiej i Kukiza, ale z uporem godnym lepszej sprawy biadolił nad "nierównymi szansami", nad rzekomo jakimiś "wykluczonymi" etc. Ja dorzucilabym jeszcze jeden element, o którym i Pan pisze pośrednio: ludzie, którzy poparli PiS szermujący hasłami "patriotycznymi" i w obronie religii, nie "uciekli w nacjonalizm", oni SA nacjonalistami, i to z dziada pradziada. A jest to odpowiedź na zbyt mechaniczne i nachalne przekonywanie do integracji europejskiej i europejskich wartości, których ci ludzie zwyczajnie nie rozumieją, bo nie zostali do tego przygotowani. No i anachroniczna część kleru tez nie miałaby czego szukać w społeczeństwie, gdyby ludzie uczuleni na obrażanie religii nie wkurzyli się rozmaitymi niemądrymi antyklerykalnymi akcjami i wypowiedziami panów Palikota i Hartmana, żeby tylko wymienić liderów "osobistych nieprzyjaciół Pana Boga i Kościoła". Dzis przyszła pora na "kontrrewolucję". Im szybciej to nastapi, tym lepiej.

Zdaje się, że Pani postrzega obóz dzisiejszej opozycji jako alternatywę dla obozu posła Kaczyńskiego. A tak naprawdę, opozycja sejmowa nie jest gotowa przejąć władzę, nawet gdyby lud, ulegając nagłemu oświeceniu umysłów i serc, odrzucił "od żłoba" obecnie rządzących, bo nie nie jest przygotowana intelektualnie, programowo i moralnie do wzięcia na siebie tej odpowiedzialności. Dlatego ten czas, czas rządów ludzi uzależnionych od Kaczyńskiego, jest czasem, który my, Obywatele, możemy i powinniśmy wykorzystać na przemyślenie różnych spraw, i na wyłonienie nowej reprezentacji politycznej. Bo stara jest tak marna i zużyta, że wymaga zastąpienia nową, gotową na wyzwania chwili obecnej. Nie, nie zgadzam się, że "nie czas żałować róż" i tp., bo nie możemy sobie pozwolić na zaniedbanie sporej bądź co bądź grupy społecznej, będącej, lub postrzegającej siebie jako wykluczonej - z przyczyn, o których pisałem poprzednio. Potrzebna jest nowa wizja społeczeństwa - wizja jak najdalsza od tej, którą kojarzy się z tzw. kulturą folwarczną, czyli wywyższone "pany" i zwolnione z wszelkiej odpowiedzialności "chamy". Pora wskoczyć, jak Kanada Justina Trudeau, w 21. wiek.

Dobra, wskakujcie. Ja już jestem za stara:))

jesteśmy jako ludzie inteligentni i prawdziwie wierzący bardzo samotni i Przyzwoici ludzie są bezradni w tym co się dzieje, to wszystko co robi obecny rząd z prezydentem obecnie wygląda jak "walec historii" który musi się przetoczyć i również wiele zniszczyć. Rozumiem jeszcze sprawy socjalne, jeden rząd jest bardziej skłonny do dawania pieniędzy inny nie. Ale ta mowa nienawiści która obecnie przekłada się na stosunki międzyludzkie jest czymś niespotykanym i szatańskim. Niby jestem Polką no bo kim mam być, ale teraz oficjalnie to gorszego sortu???

Na początku było Słowo. Potem stało się Ciałem. Obawiam się, że maksymalnie za 6 miesięcy, słowa nienawiści staną się ciałem.

Oj tam, oj tam...Panie Melchiorze i Pani Justyno: więcej optymizmu! Proponuje sobie zakląć siarczyście (poza forum) i nazwać brzydko Prezesa i jego akolitów:)))

Dobry sposób. Jutro zbiorę grupkę nad lampeczką winka i zrobimy według instrukcji. Dodamy jeszcze gremialne plucie. Będzie ok Pani kalino? Oczywiście na zewnątrz, żeby podłogi oszczędzić.

Transparent był odpowiedzią na twierdzenie T. Lisa, że kibice Legii i Lecha wspólnie wygwizdali prezydenta Dudę. Generalnie środowisko kibicowskie stoi murem za Dudą, więc na takie oskarżenie Lisa odpowiedzieli w swoim stylu. "Kto sieje wiatr, zbiera burzę."

No tak jak na razie jeszcze kałachów od dziadka M. nie dostali więc tylko grożą. Kiedy dostaną , przejdą do czynów.

Szubienica sugeruje raczej skazanie kogoś na śmierć w ramach jakiegoś (nie)porządku prawnego, a nie pospolite morderstwo. Jeśli to jest bezpośrednie nawoływanie do śmierci, to chyba trzeba było protesty zacząć wiele lat temu od Kazika Staszewskiego za starą piosenkę "Będziesz wisiał Miller, ty ku...wo je...ana"...

A to jest ciekawa dezinformacja. Ja myślałem, że kto przychodzi na mecz, jest kibicem jednej czy drugiej drużyny. Tu się wg Pana okazuje, że oprócz kibiców byli tam jeszcze gwizdacze... No to się prawie zgadza z wersją mainstreamowych niepokornych, że to ratusz, może trochę Niemców gwizdało. A może Szanowny/a Pan/i myli kibolstwo z kibicami? +++ A co do "swojego stylu" - Pan wybaczy, ale to nie jest żaden styl, to jest zwyczajne buractwo, chamstwo i bandytyzm.

Nie, nie mylę tych pojęć. One się trochę przenikają. Na każdym meczu są, upraszczając: kibole, kibice zagorzali, kibice okazyjni i widzowie okazyjni (sam byłem na kilku meczach, gdzie po prostu chciałem obejrzeć dobre widowisko, bez stawania po stonie żadnej z drużyn). Generalnie kibole i zagorzali kibice siedzą w wydzielonych sektorach. Ich przedstawiciele twierdzą, że tam nikt nie gwizdał. Więcej, że w ogóle nie słyszeli żadnych gwizdów. Stąd "wnerw" na Lisa za wmawianie im czegoś. Ale z tym, że styl kibiców jest chamski, buracki i bandycki, akurat się zgadzam. Lis też aż do tej pory się z tym zgadzał, co pokazuje tylko jego hipokryzję - zmianę frontu, gdy politycznie to pasuje.

To w końcu kto gwizdał na tego Dude? Po gwizdy były zbiorowe.

Prawda jest taka:wśród nas Polaków jest mnóstwo nacjonalistów, antysemitów i ksenofobów!A nacjonalizm,antysemityzm i ksenofobia to główne źródła nienawiści! Inne tworzą podziały polityczne w kraju. Czy Jarosław Kaczyński ma o tym jakieś pojęcie? Żadnego!

Tu się Pan całkowicie myli - on o tym doskonale wie, te środowiska są stałym elementem jego politycznych gier.

"Byliśmy kiedyś wyspą tolerancji w Europie, a teraz powinniśmy być wyspą wolności. (...) To jest nasz sztandar. To jest nasza moralna siła”. Jest tylko jeden mały problem:na tej wyspie wolności żyje mnóstwo ludzi zniewolonych nienawiścią...

A nienawiść nie jest bezkarna! Ona degraduje osobę, niszczy ją wewnętrznie, duchowo, i niszczy jej relacje z innymi ludźmi!

Oczywiście, nienawiść jest po obu stronach! Vide:artykuł Pawła Kalisza, "Brzydka twarz KOD-u" w naTemat.pl

Powtórzę pytanie Pani kaliny16: czy ktoś może mnie oświecić czy ktoś i kto gwizdał na tę Dudę? Czy może gwizd był samoistny? Tylko proszę nie traktować odpowiedzi jako donosu.

Nie wiem, nie byłem. Ale powtórzę jeszcze raz: wg zagorzałych kibiców (czyli tych z sektorów specjalnie przeznaczonych dla stałych fanów każdej z drużyn) gwizdali widzowie okazyjni (nazywani przez nich piknikami) - nie zrzeszeni w "oficjalnych" klubach kibicowskich. Czy transparent nie jest wystarczająco wyraźnym odcięciem się zagorzałych kibiców od gwizdów? Naprawdę potrzeba jeszcze mocniejszego dowodu?

Proszę Pana, pańskie refleksje odnośnie autorstwa gwizdów można z powodzeniem odnieść i do autorów tekstu na transparencie. Ktos wlozył w te akcje mnóstwo czasu, energii, a nawet pieniędzy. Nie podejrzewam zwykłych kiboli o taka pracowitość. To była akcja zorganizowana podobnie jak być może gwizdy. Tyle ze gwizdy są tradycyjną metodą okazywania niezadowolenia, natomiast groźby karalne, które pojawiły się na transparencie, kształtują i propagują nowy jezyk "dysputy" i chyba tylko o to nam chodzi.

Ci kibole wypisujący na transparentach hasła karalne sa PiS-owi niezbędni. Uzywaja jezyka, który nie przystoi politykom, choć wielu z nich już przestało się w tej dziedzinie ograniczać i już tylko ich chroni immunitet. Taki język dziś dominuje w "dyspucie" i radziłabym się zastanowić, czy z naszej strony powinno występować samoograniczanie się. Jezyk "gładki" nie ma siły nośnej i brzmi tak, jakby nie brzmiał w ogóle.

Nie chce mi się zniżać i równać do poziomu kiboli, polityków, polityczek (zwłaszcza jednej "profesor", nie chce i ten tytuł zejść z klawiatury). Mogę sobie, im podobnym językiem, rzucić uwagę przy kolegach - zrozumieją mnie. Postuluję więc, trzymajmy poziom. Tamci nas nie za bardzo zrozumieją. I dobrze.

Nie zamierzam tu nikogo bronić - ale zauważcie, że takie hasła pojawiają się na stadionach od lat (np słynne "Litewski Chmaie - klęknij przed Polskim Panem" na meczu Lecha Poznań z Żargilisem Wilno). Już dawno środowiska kibicowskie się zradykalizowały - u nas wszystkie na prawo, ale są też przykłady lewicowych (Sankt Pauli, FC Liege, Ajax). Zresztą to akurat nic nowego - polski sport rozwinął się z XIX wiecznych Sokołów, które wpajały swoim członkom postawy konserwatywne. Ja patrze na to z szerszej perspektywy - od kilkunastu lat wielu, a od kilku lat większość społeczeństwa ma poczucie, że jesteśmy w stanie wojny (z terrorystami, Rosją, Rządem Światowym, cyklistami etc.). A wojna rodzi poczucie zagrożenia i osaczenia - co zawsze wspierało populizm i polaryzację poglądów. Natomiast sama mowa to pokłosie krytykowania w Polsce od pewnego czasu nauk humanistycznych. Ciągle słyszę, że to bzdury, a powinno się inwestować w kierunki ścisłe i inżynierskie. Więc nie ma się co dziwić, że społeczeństwo mówi tak jak mówi, skoro jest pozbawiane wzorców. A sam tekst Prezesa to wytrych żeby nic nie powiedzieć - bo nie ma wolności bez tolerancji. Ale to akurat nie dziwi. Powiedział, że nie będzie ustaw o mowie nienawiści bo ludzie tacy jak on uważają, że 'poprawność polityczna' to wymysł lewaków do krępowania wolności słowa. Nie spodziewam się innej postawy po PIS. Można natomiast dbać o dyskurs społeczny bazując na istniejącym prawie - oczernianie, groźby itd. już są karalne. Trzeba jednak woli do egzekwowania prawa.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]