Reklama

Bez własnej woli

Bez własnej woli

13.11.2016
Czyta się kilka minut
Według sądu: upośledzony umysłowo. Według ojca: niezdolny do podejmowania decyzji. Wedle przyjaciół i krewnych: ofiara ojca. Dla Rzecznika Praw Obywatelskich: jedna z tysięcy ofiar polskich przepisów.
il. Joanna Grochocka
il. Joanna Grochocka
M

Mają państwo dzieci? – pyta od progu starszy mężczyzna. Pytanie powisi kilka minut w gęstym od emocji powietrzu. Zresztą nie padło chyba, by doczekać się odpowiedzi.

– Pytam, bo dzieci to dar, ale i ciężar. Pierwsza dwójka przynosiła mi samą radość. Trzecie było i jest także ciężarem – tłumaczy, siedząc już przy stole.

Piętnaście lat wcześniej napisał wiersz. O 11-letnim chłopcu, który boi się, że jego tata nie wróci. W tym wierszu podmiot liryczny zwraca się do ojca chłopca: „Strzeż się najcięższego grzechu”.

Film 

W lipcu tego roku szefowa jednego ze stowarzyszeń na rzecz niepełnosprawnych z północy Polski (nazwijmy ją A.) przysłała do „Tygodnika” list. Z historią Marcina – przykutego do wózka dwudziestokilkuletniego mężczyzny, który mieszka w domu pomocy społecznej dla upośledzonych umysłowo.

„Patrzę na uśmiechnięte dzieci w moim...

28650

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

sredniowiecze - to przychodzi mi na mysl po przeczytaniu tego raportu. Sama jestem od 13 lat opiekunka kilku osob, powolana przes Sad Rodzinny. W Niemczech. Calkowitego ubezwlasnowolnienia - jak w artykule wspomniano, dawno juz w Niemczech nie ma. Kazda wazna decyzje uzgadniam z Sadem. Potrzebe opieki sprawdza sie co dwa lata, wtedy sedzia przychodzi do domu opieki i rozmawia zarowno z pacjentem, jak i z personelem i ze mna. Nie wyobrazam sobie takiej sytuacji jak opisana powyzej. Straszna jest bezsilnosc tych ktorzy by pomoc mogli, a nie pozwala im sie na to. A placi za to pacjent. Jest mi niewypowiedzianie smutno.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]