Będą patrzeć na Tego, którego przebili

Skąd taki tytuł? Dlaczego taki temat? Czemu właśnie ten cytat? Właśnie to zdanie zostało nam zadane przez papieża Benedykta XVI w jego "Przesłaniu na Wielki Post 2007. W bieżącym roku te słowa zaczerpnięte z Biblii wyznaczają temat naszej wielkopostnej refleksji.

20.02.2007

Czyta się kilka minut

Caravaggio, "Męczeństwo św. Mateusza" /
Caravaggio, "Męczeństwo św. Mateusza" /

Rekolekcje nie są niczyją prywatną sprawą. W ogóle przepowiadanie Słowa-Ewangelii nie jest niczyją prywatną sprawą. Osobistą - tak, ale prywatną - nie! Słowo ostatecznie głosi Kościół - czy nie dlatego właśnie Chrystus zawsze rozsyłał uczniów po dwóch (Mk 6, 7; Łk 10, 1), nigdy pojedynczo? "Gdzie dwóch albo trzech jest zebranych w imię moje, Ja jestem" (Mt 18, 20) - w ten sposób słowo (Słowo!) otwiera się na radykalnie inny Autorytet; przychodzi do nas z jakościowo inną siłą zobowiązania...

Pod tym względem nic się nie zmieniło. Dziś także Słowo należy głosić po dwóch - to dla każdego kaznodziei, nauczyciela czy katechisty w Kościele znaczy najpierw: w jedności z Piotrem. Piotr mówi, że w tym Wielkim Poście potrzebna nam jest medytacja nad tym fragmentem Ewangelii według św. Jana, który zaczyna się od słów: "Przyszli żołnierze i połamali golenie tym, którzy z Nim byli ukrzyżowani (...). Lecz kiedy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już nie żyje, nie połamali Mu goleni, lecz jeden z żołnierzy przebił Mu bok włócznią..." (J 19, 32-37).

Papież Benedykt sięga po obraz, którego interpretacja ma bardzo długą i obfitą historię - zapisaną nie tylko w traktatach teologicznych czy homiliach Ojców Kościoła (Augustyn, Grzegorz Wielki) i pisarzy (Beda Czcigodny, Alkuin i inni), ale także w sztuce religijnej, choćby romańskich i gotyckich portali, jak w Conques, i pobożności "najzwyklejszych" chrześcijan. Jest on inspiracją np. dla kultu Najświętszego Serca Jezusowego. Podobnie obraz przebitego boku jest jednym z kluczy w kulcie Miłosierdzia Bożego.

"Będą patrzeć na Tego, którego przebili". Warto zacząć od rzeczy najbardziej oczywistych. Zdanie jest cytatem - ze Starego Testamentu, a ściśle: z 12. rozdziału Księgi Zachariasza. Podobnie zdanie, które je poprzedza: "Kości Jego łamać nie będziecie", będące "zbitką" kilku starotestamentalnych tekstów: przede wszystkim Księgi Wyjścia (Wj 12, 46) i Księgi Liczb (Lb 9, 12) oraz Psalmów (Ps 34, 20).

To nagromadzenie aluzji i bezpośrednich cytatów biblijnych w tym miejscu relacji ewangelicznej zawsze zwracało uwagę komentatorów. Jaki jest cel Jana? Zachowuje się tak, jakby chciał przy pomocy natchnionych tekstów Pisma Świętego objaśnić każdą po kolei czynność żołnierzy. Czyni to zresztą nie po raz pierwszy w opisie męki - dziesięć wierszy wcześniej, opisując podział szat Jezusowych między żołnierzy, przywołuje proroctwo Psalmu 22 (wers 19: "dzielą między siebie moje szaty i los rzucają o moją suknię"). Niewątpliwie Jan próbuje otworzyć przed nami zupełnie nową perspektywę postrzegania tego, co się dzieje na Golgocie (mówi się czasem, że to, co inni Ewangeliści jedynie opisują, Jan jednocześnie objaśnia). Tam, gdzie my widzimy jedynie serię brutalnych zdarzeń, których celem jest przyspieszenie lub upewnienie się o śmierci skazańców, Jan dostrzega... wypełnianie się obietnic Boga!

Nie, nie chodzi o to, by w Bogu widzieć ukrytego sprawcę i reżysera krwawej egzekucji. Chodzi o to, by pod powierzchnią "tego, co widać" zobaczyć jeszcze drugi plan wydarzeń - plan, na którym zyskują one inny, zaskakujący sens. To tak, jak w obrazie Caravaggia z rzymskiego kościoła św. Ludwika, przedstawiającym męczeństwo św. Mateusza. Powalony na ziemię Apostoł wyciąga rękę w górę. Jeden z oprawców chwyta ją za przegub, by mu uniemożliwić obronę. Tymczasem w tę właśnie rękę nadlatujący anioł, niedostrzegany przez zabójcę, wkłada Mateuszowi palmę męczeństwa. Taka jest także prawda Golgoty, i to przede wszystkim ona! Za czarną zasłoną dramatu krzyża rozgrywa się historia przebiegająca jakby w odwrotnym kierunku - wypełnia się proroctwo Zachariasza: o wyzwoleniu Jerozolimy, o sądzie nad wrogami Narodu Wybranego, o ostatecznym triumfie dobra i o zwycięstwie Boga.

Do treści proroctwa jeszcze wrócimy. Dziś zadajmy sobie tylko pytanie: czy wszyscy to "widzą"? Co widzimy my sami? Jan mówi, że wiara jest rodzajem wzroku - jest innym widzeniem rzeczywistości. Ta inność jest konkretna - nie trzeba się jej domyślać ani wymyślać jej samemu. Ona jest nam dana w Słowie. Wiara jest próbą patrzenia na życie "po Bożemu".

Pytajmy się o nasz wzrok. Czy nasze postrzeganie rzeczywistości nie spłaszczyło się niebezpiecznie? Może to dotyczyć niemal każdego naszego oglądu: tego, jak widzimy siebie samych, i tego, co nas spotyka w życiu; tego, jak postrzegamy drugiego człowieka i jego godność; tego, w jaki sposób interpretujemy wydarzenia w naszym życiu społecznym; także tego, jak opisujemy Kościół i jego problemy (również ostatnie). Wszystko to można czynić niesłychanie płasko, bez głębi, jaką otwiera przed człowiekiem Słowo Boga, uginając się pod presją tego, co narzuca się najpierw jako "oczywiste". A tymczasem na tym "drugim" planie odnajduje się sens. Z nim przychodzi... nadzieja!

Dziękujemy, że nas czytasz!

Wykupienie dostępu pozwoli Ci czytać artykuły wysokiej jakości i wspierać niezależne dziennikarstwo w wymagających dla wydawców czasach. Rośnij z nami! Pełna oferta →

Dostęp 10/10

  • 10 dni dostępu - poznaj nas
  • Natychmiastowy dostęp
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
10,00 zł

Dostęp kwartalny

Kwartalny dostęp do TygodnikPowszechny.pl
  • Natychmiastowy dostęp
  • 92 dni dostępu = aż 13 numerów Tygodnika
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
79,90 zł
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]
Kardynał, arcybiskup metropolita łódzki, wcześniej biskup pomocniczy krakowski, autor rubryki „Okruchy Słowa”, stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”. Doktor habilitowany nauk humanistycznych, specjalizuje się w historii Kościoła. W latach 2007-11… więcej

Artykuł pochodzi z numeru TP 08/2007