Azylowe problemy na Wyspach Brytyjskich. Rząd Starmera pod presją, Farage rośnie w siłę

Napięcia związane z imigracją do Wielkiej Brytanii coraz bardziej narastają. Nasila się też presja na rząd – pod postacią nie tylko demonstracji przeciwników imigracji, ale także precedensowego orzeczenia sądowego.
z Wielkiej Brytanii
Czyta się kilka minut
Demonstracja przeciwników kwaterowania azylantów pod hotelem Castle Bromwich Holiday Inn w Birmingham, 24 sierpnia 2025 r. // Fot. Jacob King / EPA / PAP
Demonstracja przeciwników kwaterowania azylantów pod hotelem Castle Bromwich Holiday Inn w Birmingham, 24 sierpnia 2025 r. // Fot. Jacob King / EPA / PAP

W wielu brytyjskich miastach po raz kolejny demonstrowali przeciwnicy kwaterowania azylantów w hotelach; aresztowano kilkanaście osób. Protesty odbyły się w parunastu miastach, m.in. w Londynie, Liverpoolu, Bristolu, Perth i innych. W wielu miejscach zorganizowano również kontrdemonstracje zwolenników wspierania uchodźców.

Bezprecedensowy wyrok sądu

Trwające od lipca protesty rozpoczęły się w Epping, niewielkim mieście w Essex, gdy okazało się, że przebywający w tamtejszym hotelu The Bell azylant został oskarżony o napaść seksualną na nastolatkę. W ubiegłym tygodniu na wniosek tamtejszych lokalnych władz sąd wydał tymczasowy zakaz zakwaterowania osób ubiegających się o azyl w hotelu The Bell, a przebywający w nim obecnie azylanci muszą zostać przeniesieni (władze samorządowe motywowały swój wniosek obawami o napięcia społeczne, ale także zmianą sposobu użytkowania obiektu bez ich zgody).

Jest to pierwsze takie orzeczenie i może okazać się przełomowe. Rząd premiera Keira Starmera już zapowiedział apelację w tej sprawie, gdyż obawia się, że orzeczenie dotyczące Epping otworzy drogę innym samorządom do składania takich wniosków w sądach.

Nigel Farage za deportacją nielegalnych imigrantów

Kwaterowanie osób wnioskujących o azyl na czas rozpatrzenia ich sprawy w hotelach od dłuższego czasu budzi w Wielkiej Brytanii kontrowersje, głównie ze względu na koszty. Rząd obiecał to zmienić do 2029 r., jednak to dość odległy termin.

Tymczasem napięcia związane z imigracją na Wyspy Brytyjskie narastają. Nasila się też presja na rząd. Z sondaży wynika bowiem, że aż 71 proc, Brytyjczyków uważa, iż gabinet Starmera nie radzi sobie dobrze z kwestią azylantów, przy czym sprawy imigracji są najważniejszymi dla 37 proc. ankietowanych.

Na fali tego społecznego niezadowolenia i frustracji rośnie natomiast poparcie dla Nigela Farage’a i jego partii Reform UK. Prowadzi on w sondażach: może liczyć na głosy 28 proc. wyborców, gdy rządzący niewiele od ponad roku laburzyści jedynie na 21 procent. Farage postuluje deportację wszystkich imigrantów, którzy przybyli na Wyspy nielegalnie w tzw. małych łodziach przez Kanał La Manche.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 35/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Wrzenie Wysp