Liczące 2 tys. lat dzieło, przypisywane nadwornemu rzeźbiarzowi Aleksandra Wielkiego, jest wizytówką kalifornijskiego muzeum i jednym z nielicznych naturalnej wielkości greckich brązów, które przetrwały do naszych czasów. W 1964 r. z dna Adriatyku wydobyła go załoga włoskiego kutra. Zdając sobie sprawę z wartości odkrycia, rybacy nie zgłosili znaleziska władzom, lecz zakopali je na polu kapusty, sprzedając następnie miejscowemu kolekcjonerowi. Zanim rzeźba w 1977 r. trafiła do Los Angeles, wielokrotnie zmieniała właścicieli. Jej wartość szacowano wówczas na 4 mln dolarów. W sprawie Atlety zapadły jak dotąd dwa wyroki. ©℗
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















