Reklama

Artysta czuje

05.10.2010
Czyta się kilka minut
Wydaje się, jakby "Koniec" zrobił nie Krzysztof Warlikowski, a jakiś zręczny imitator, który zachłysnął się sceniczną wyobraźnią reżysera, jednak zapomniał, że w tym teatrze nigdy nie chodziło o nastrojowe obrazki.
Stanisława Celińska i Ewa Dałkowska w spektaklu „Koniec”. / fot. Magda Hueckel, Nowy Teatr
T

Ten spektakl jest pierwszym przeczuciem końca" - zapowiadał Krzysztof Warlikowski przed premierą. Po obejrzeniu przedstawienia dostrzec można w tym sformułowaniu zapowiedź przyszłego niepowodzenia. O jakim przeczuciu jest mowa? Na jakie, na czyje doświadczenie jest ono przepisane? W moim przekonaniu - ani aktorów, ani widzów, ani nawet samego Warlikowskiego. "Artysta czuje uniwersalny lęk"’ - dodaje reżyser. Oczywiście, śmierć dotyczy nas wszystkich - ale to wyjątkowo słabe artystyczne alibi.

Krok wstecz

W pierwszej części spektaklu śledzimy dwa rozgrywane naprzemiennie wątki: Józefa K. z "Procesu" Franza Kafki i Tony’ego z "Nickel Stuff" Bernarda-Marie Kolt?sa. Scenariusz uszyty został z wybranych fragmentów obu tekstów, skomponowanych w całość bardziej poetycką niż dyskursywną: brak tu napięć, tarć, miejsc, w których teksty...

7204

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]