Archipelag ludzi wolnych

Opowieść o niepodległej krainie, którą w podbitej przez Niemców Polsce stworzyła grupa przyjaciół złączonych wspólnymi pasjami intelektualnymi.
Czyta się kilka minut

Krainę tworzyły wyspy na mapie Generalnego Gubernatorstwa. W centrum znajdowały się Krzeszowice, rodzinne miasteczko Kazimierza Wyki, dokąd młody historyk literatury i krytyk przeniósł się na czas wojny. Niedaleko Krzeszowic jest Rudawa, gdzie ostatnie lata życia spędził ciężko chory Karol Ludwik Koniński, najwybitniejszy być może polski myśliciel religijny. Nieco dalej na wschód – Goszyce, majątek teściowej Jerzego Turowicza. Wyka i Turowicz często odwiedzali Kraków. A w odległej Warszawie mieszkali Jerzy Andrzejewski, Czesław Miłosz, Tadeusz Gajcy, Krzysztof Kamil Baczyński i najstarszy z nich Karol Irzykowski.

Korespondencja Wyki z Andrzejewskim zaczyna się przed wojną, pierwszy list Stefanii Baczyńskiej, matki Krzysztofa, napisany został jesienią 1945 r., większość tomu wypełniają jednak listy w kopertach ofrankowanych znaczkiem z Hitlerem. Kazimierz Wyka ujął funkcjonowanie Gubernatorstwa w genialną formułę „życia na niby”. W jego korespondencji z przyjaciółmi toczy się życie prawdziwe, tyle że duchowe, a dolegliwe lub koszmarne realia, od braków w zaopatrzeniu po ciągłe zagrożenie życia i tragedię Powstania Warszawskiego, stanowią jego tło. Zdumiewa intensywność tej wymiany myśli, rozpiętość tematów, nieustający głód lektur, krążących pomiędzy wyspami archipelagu. Ścierają się poglądy, rodzą projekty tworzone z myślą o przyszłości. Niektórym – Wyce, Turowiczowi, Andrzejewskiemu, Miłoszowi – dana zostanie możliwość ich realizacji, choć drogi wojennych przyjaciół znacznie się rozejdą.

Listów Baczyńskiego nie ma, powraca on jednak wciąż w korespondencyjnej rozmowie, a później – w dramatycznych listach-skargach matki. W aneksie umieszczono też „List do Jana Bugaja”, czyli Baczyńskiego właśnie, opublikowany przez Wykę w podziemnym „Miesięczniku Literackim”. Gajcy, rówieśnik Baczyńskiego, pisze już po śmierci Wacława Bojarskiego i Andrzeja Trzebińskiego i przyznaje się do „lęku przed samym marzeniem o jutrze”. Zginie kilka miesięcy później. Z „Literatury polskiej lat 21 (od 1918 do 1939)” Irzykowskiego, jednej z cywilnych ofiar Powstania, pozostanie tylko projekt. Koniński umrze już w 1943 r., a jego trudno czytelne zapiski odczytywane będą przez dziesięciolecia.

Fascynująca książka, znakomicie opracowana (aneks, przypisy, indeksy, ilustracje), ze świetnym wstępem. Dokument, jakich mamy niewiele.


„Jerzy Andrzejewski, Stefania Baczyńska, Tadeusz Gajcy, Karol Irzykowski, Karol Ludwik Koniński, Czesław Miłosz, Jerzy Turowicz, Kazimierz Wyka: Pod okupacją. Listy.” Wstęp Marta Wyka, w tom ułożył, przypisami i notą wydawcy opatrzył Maciej Urbanowski, Zeszyty Literackie, Warszawa 2014, ss. 396.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 45/2014