Reklama

Anioły, demony i popcorn

Anioły, demony i popcorn

17.05.2009
Czyta się kilka minut
"Anioły i demony" to film, który trzeba oglądać w multipleksie, z wiaderkiem popcornu i z nastawieniem, z jakim idzie się na Bonda. W naszym odczuciu film ten nie kpi z Kościoła... - przeczytaj na blogu popkulturalni.blog.onet.pl
Fotos promujący film "Anioły i demony" /fot. www.angelsanddemons.com
"

"W filmie jesteśmy kilkakrotnie wprowadzani na pogranicze profanacji. Ale zostaliśmy z silnym poczuciem, że nie była to tylko profanacja dla profanacji - piszą na nowym blogu "TP" Małgorzata i Michał Kuźmińscy. - Oto oglądamy medialną relację z pogrzebu papieża. Chwiejna kamera, szybkie ujęcia, dziennikarze na standzie, przebitki z płaczącymi pielgrzymami. W pewnym momencie widz zadaje sobie pytanie, czy aby w filmie nie użyto dokumentalnych ujęć z pogrzebu Jana Pawła II. Filmowy papież niesiony na marach wygląda prawie jak on. Filmowi kardynałowie występują w identycznych ornatach. Takie same są papieskie szaty pogrzebowe, taka sama jest drewniana trumna. Cała narracja będzie prowadzona także z perspektywy medialnych relacji. Stoją wozy transmisyjne, dziennikarze nadają na tle tłumu (pojawi się też reporter TVN - Nobel dla PR-owca, który to wymyślił). W scenach z tłumem kamera...

1510

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]