Retrowampir: ku źródłom konwencji

Czy jest sens odgrzebywać starocie, które kiedyś wywoływały może burzę emocji, ale dzisiaj są w stanie wywołać co najwyżej uśmiech pobłażania? Oczywiście - względem tych, które stały się fundamentalne dla popkultury i wciąż stanowią inspirację dla kolejnych pokoleń twórców - na blogu Popkulturalni Małgorzata Fugiel-Kuźmińska pisze o źródłach motywu wampira.
Czyta się kilka minut
Robert Pattinson jako Edward (2008) oraz Max Schreck jak Nosferatu (1922) /fot. materiały dystrybutorów /
Robert Pattinson jako Edward (2008) oraz Max Schreck jak Nosferatu (1922) /fot. materiały dystrybutorów /

"Współczesny wampir, ten nieśmiertelny nadczłowiek, piękny i zimny, jest w jakiś przeraźliwy sposób doskonały, amoralny i wolny. On uwodzi, elektryzuje, jak sen o potędze, wiecznym życiu i wolności od dobra i zła. Drakula Brama Stokera, nasz protowampir, jest zaś dokładnie tym, czym jest - wielką pijawką łasą na ludzką krew. Temu celowi podporządkowana jest cała jego mizerna egzystencja. Naprawdę nie ma czego zazdrościć. Co ciekawe, Stoker w stosunku do wampira używa sformułowania nie "nieśmiertelny", ale "nieumarły" - jakby to nie wieczne "życie" (a w zasadzie coś w rodzaju życia, mizerna egzystencja spędzana na letargu w trumnie i wiecznych łowach na ludzką krew), ale śmierć właśnie była darem, którego wampiry zostały pozbawione" - czytamy na blogu.

"Kultura popularna pokochała jednak tego potwora. I to właśnie ona dała mu prawdziwie wieczne życie i w jakiś przewrotny sposób "zbawiła" wampira obdarzając go jeśli nie uwodzicielskim czarem, tajemniczym urokiem, ludzkimi odruchami i głębią, to przynajmniej osobowością i inteligencją. I w pewnym momencie zaczęła cytować, a nawet "poprawiać" samą siebie...".

Przeczytaj cały wpis na blogu popkulturalni.blog.onet.pl... >>

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”